Zdesperowani pracownicy Poczty Polskiej grożą strajkiem. Protest listonoszy może sparaliżować kraj
Zarobki w Poczcie Polskiej są fatalne, więc listonosze żądają podwyżek. Ignorowani przez rząd zapowiadają zaostrzenie protestu. W grę wchodzą pikiety, budowa pocztowego miasteczka protestacyjnego przed siedzibą premiera, a w ostateczności strajk generalny. Ten ostatni oznacza paraliż kraju – do Polaków nie dotrą listy z urzędów, a do seniorów świadczenia z ZUS-u. Zarząd Poczty Polskiej zapewnia, że nic takiego nie będzie miało miejsca.

REKLAMA