Najazd górników na Warszawę? Ponad 15-proc. podwyżka może ich powstrzymać
Najpierw zarząd JSW w ogóle nie chciał słyszeć o żadnych podwyżkach. Bo może i spółka rzeczywiście ma rekordowe zyski, jak wskazują to związkowcy, ale czasy są ciężkie i nie ma co rozdawać pieniędzy lekką ręką. I zamiast wyższych pensji miała być jednorazowa nagroda, wypłacona w sierpniu 2023 r. Górnicy jak to usłyszeli, to się wściekli i zapowiedzieli najazd na Warszawę. W końcu musiało pewnie interweniować Ministerstwo Aktywów Państwowych, bo nagle obie strony potrafiły się dogadać. I stanęło koniec końców na nieco mniejszej podwyżce, niż wnioskowali związkowcy.

REKLAMA