Blady strach padł na rosyjskich miliarderów. „Przyjaciele” opuszczają Putina jeden po drugim
Rosyjskie elity biznesowe i polityczne występują przeciwko inwazji na Ukrainę. To niezwykle rzadki pokaz sprzeciwu wobec polityki Kremla – zauważa Moscow Times. Wśród krytyków Putina nie brakuje rosyjskich oligarchów, którzy jeszcze niedawno go wspierali.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział w niedziele w Bundestagu, że rosyjskie banki nie tylko zostaną odłączone od systemu SWIFT, ale zostaną też wyrzucone z Unii Europejskiej. Mało tego, idące w miliardy euro majątki rosyjskich oligarchów zostaną zajęte – napisał o tym Jacek.
I momentalnie pojawiły się głosy krytyki ze strony rosyjskich oligarchów, którzy sprzeciwiają się wojnie w Ukrainie.
W sterroryzowanej, przekupionej i przesiąkniętej propagandą putinowskiej Rosji, każda, nawet najmniejsza krytyka władzy, traktowana jest jak atak na Putina, którego utożsamia się z Rosją. Każdy, kto krytykuje władzę i jej decyzje, ma problemy. Ci najbardziej zaangażowani w społeczeństwo obywatelskie i próby demokratyzacji Rosji kończą w łagrach. Wielu opozycjonistów zostało zabitych.
Rosyjscy oligarchowie zaczynają zmieniać front
Mimo tego dwóch najpotężniejszych rosyjskich oligarchów wypowiedziało się przeciwko agresji własnego kraju na Ukrainie. Rosyjski oligarcha Oleg Deripaska powiedział nawet, że czas zakończyć „kapitalizm państwowy” w Rosji.
Jak informuje Moscow Times, w niedzielę współzałożyciel Alfa Banku Michaił Fridman, którego rodzice mieszkają w ukraińskim Lwowie, nazwał wojnę na Ukrainie „tragedią” i powiedział, że rozlew krwi należy jak najszybciej skończyć.
Tego samego dnia potentat branży metali j Oleg Deripaska napisał na swoim kanale Telegram:
Pokój jest bardzo ważny. Negocjacje należy rozpocząć jak najszybciej.
Żaden z nich nie uczestniczył w piątkowym spotkaniu rosyjskiego prezydenta Władimira Putina z wyższymi rangą biznesmenami na Kremlu, gdzie Putin twierdził, że nie ma innego wyjścia, jak zaatakować Ukrainę.
Wojna w Ukrainie sprawia, że bogaci Rosjanie inaczej myślą
Oświadczeniom magnatów biznesowych towarzyszą inne sygnały płynące od rosyjskiej elity politycznej.
W czwartek, gdy wybuchła wojna, Tatiana Yumashev, córka poprzednika Putina, Borysa Jelcyna i siła napędowa jego nominacji na prezydenta w 1999 roku, dołączyła do celebrytów, artystów i zwykłych Rosjan, zmieniając swoje zdjęcie profilowe na Facebooku na czarny kwadrat, podpisując go
Nie dla wojny
Dołączyło do niej szereg innych osób, w tym córka oligarchy Romana Abramowicza, zięć ministra obrony Siergieja Szojgu oraz syn szefa RosTechu i wieloletniego przyjaciela Putina Siergieja Czemiezowa. Była żona i córka rzecznika Putina Dmitrija Pieskowa dołączyły do antywojennego chóru, oboje wypowiadali się na ten temat Instagramie.
W niedzielę, rocznica zabójstwa Borysa Niemcowa, rosyjskiego działacza opozycji i byłego wicepremiera, który sprzeciwił się aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, stała się punktem zapalnym dla sprzeciwu wobec wojny.
Anatolij Czubajs, reformator gospodarczy z lat 90., który obecnie pełni funkcję specjalnego wysłannika prezydenta ds. zmian klimatycznych, zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie Niemcowa, co jest gestem powszechnie interpretowanym jako zawoalowany komentarz przeciwko wojnie.
Trzech członków Partii Komunistycznej z Dumy Państwowej, rosyjskiego parlamentu lojalnego wobec Kremla, również wypowiedziało się przeciwko inwazji.
Rosyjscy oligarchowie tracą majątki w całej Europie
W poniedziałek Reuters podał z kolei że rosyjski biznesmen Roman Abramowicz, który jest właścicielem klubu Premier League Chelsea, miał zaakceptować prośbę Ukrainy o pomoc w negocjowaniu zakończenia konfliktu między Rosją a Ukrainą.
Rząd Emmanuela Macrona zamierza zabrać się za majątek rosyjskich oligarchów. Bogacze wkrótce stracą aktywa we Francji objęte sankcjami UE, w tym nieruchomości, luksusowe jachty i samochody.
To nie koniec złych wieści dla rosyjskich miliarderów. Minister finansów zapowiedział, że wkrótce możliwe jest poszerzenie listy sankcji.
Do koalicji wprowadzającej sankcje na Rosję przyłączyła także Szwajcaria, co może być wyjątkowo bolesne dla oligarchów. W Szwajcarii znajdować ma się nawet jedna trzecia wszystkich fortun rosyjskich miliarderów.