„Gdy to przeczytałem, byłem o krok od wylewu. Tyci brakowało, no tyci-tyci.” - Artur Gadziomski opisuje życie Polaka, który poszedł na własne
Mieszanka bezsilnej złości, śmiechu wynikającego z niemocy to codzienne doświadczenie wielu polskich przedsiębiorców. Wszystko to znalazło się we wpisie, który robi właśnie furorę w social media. Komentarz Artura Gadziomskiego to śmieszno-gorzkie podsumowanie żywota Polaka, który poszedł na własne.

REKLAMA