Obowiązkowy test, składka zdrowotna bez limitów i skończy się udawanie przedsiębiorców
„Budujemy w Polsce narrację o tym, że trzeba wspierać przedsiębiorców za samo istnienie i dzięki tej narracji wszyscy akceptujemy, że osoby o wysokich dochodach płacą niższe podatki niż pracownicy na płacy minimalnej, choć oszukują. Tych oszukujących, czyli udających firmy, MF mógłby w ciągu jednego dnia zidentyfikować, ale tego nie robi – mówi Jakub Sawulski, główny ekonomista Fundacji Instrat.
Test przedsiębiorcy wystraszył miliony Polaków. Spanikowała nawet nowa władza
Można wybuchnąć śmiechem, bo Państwowa Inspekcja Pracy nie ma pojęcia, kim właściwie jest oszust, a raczej utożsamia oszusta z samozatrudnionym i uznaje, że tak właśnie ma być, dopóki oszust nie przyjdzie sam na siebie donieść. I tak oto nowy rząd chce nam wmówić, że próbuje coś zrobić z patologią na rynku pracy, jednocześnie zmuszając Lewicę, by siedziała cicho w kącie.
Połowa Polski zawyła z oburzenia. A farbowani przedsiębiorcy wciąż ich kantują
Na celowniku fiskusa może znaleźć się wkrótce kilkaset tysięcy mikrofirm – grzmią przerażeni eksperci, wyjaśniając, że to uderzenie w biznes. Ale jeśli te mikrofilmy to nie są prawdziwe firmy, to prawdziwy biznes nie ucierpi. Odmówicie mi logiki? To doskonała pora na wprowadzenie testu przedsiębiorcy, a bać powinien się ten, kto naprawdę coś tu ściemnia, a nie ten, kto nie może dostać się miesiącami do lekarza.
Dla prezesa Kaczyńskiego przedsiębiorca to Sknerus McKwacz. Niestety nic z tego śmiesznego dla biznesu nie wynika
Politykę uprawianą przez rząd Prawa i Sprawiedliwości można oceniać różnie, faktem jest jednak, że tak szeroko zakrojonego programu zmian społeczno-gospodarczych od dawna nie miała żadna partia w kraju. PiS część rewolucyjnych zmian już dokonał, prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki nieraz jednak zastrzegali, że to dopiero część drogi. Jakie zmiany czekają polskich przedsiębiorców w trakcie najbliższej kadencji?
Kpią z nas w Europie i wytykają palcami. A chodzi o… skarbówkę i rzekomo nasz wielki sukces
System podatkowy w Polsce to stajnia Augiasza skrzyżowana z labiryntem Minotaura. Natłok formalności sprawia, że w przeciwieństwie do innych krajów podatnicy nad Wisłą spędzają nad formalnościami coraz więcej czasu. Na dodatek naprawdę można uznać, że z nas się śmieją. Zestawiając osiągnięcia naszej skarbówki w zakresie uszczelniania VAT-u z hiszpańskimi, pokazują palcem na nas i ostrzegają: nigdy tak nie róbcie.