1. bizblog
  2. Technologie

Poważny laptop dla poważnych ludzi. Elitebook 650 G10 - recenzja

Lokowanie produktu

Ten notebook ma być odpowiedzią na szczególne zapotrzebowanie. To laptop dla klienta, który ceni sobie wydajność swojej pracy i produktywność nad wszystko. Ma być stabilnie, ma być bezpiecznie, ma być sprawnie i wygodnie. Elitebook 650 G10 oferuje nawet coś więcej.

19.03.2024
14:20
HP EliteBook 650 G10

Czasami chodzi po prostu o konia roboczego. Maszynę, która po pojawieniu się w biurze małej lub dużej firmy zapewni swojemu użytkownikowi bezpieczną, stabilną i wygodną przestrzeń roboczą. Inne cechy dobrego komputera też są ważne, tym niemniej dla niektórych notebook to urządzenie do zwiększania produktywności i efektywnego realizowania zadań. Elitebook 650 G10 to obietnica realizacji właśnie tego celu - kosztując przy tym, mając na uwadze wyposażenie i deklarowaną jakość, relatywnie niewiele.

HP Elitebook 650 G10 - wspaniałe wyposażenie

HP EliteBook 650 G10

To 15,6-calowy notebook (16:9), wyposażony w panel LCD IPS o rozdzielczości Full HD (na życzenie można obniżyć cenę w zamian za panel 768p) i układ Intel Raptor Lake U lub P, w zależności od potrzeb (recenzowany model wyposażony był w Core i5-1345U), któremu towarzyszy pamięć DDR4 (w testowanej konfiguracji było 16 GB RAM, możliwe konfiguracje do 64 GB). To tego pamięć masowa na złączu M.2 (PCIe NVMe 4.0) nawet do 2 TB.

To komputer zbudowany z myślą o byciu jak najmniej problematycznym, co też oznacza, że jest wyposażony w zasadzie w niemal wszystkie potrzebne dziś złącza i dodatki. Obsługa WI-Fi 6E i Bluetooth 5.3 jest tu oczywistością, podobnie jak mechanizmy uwierzytelniania biometrycznego (czytnik linii papilarnych, uwierzytelnianie twarzą). Obecne są też wszystkie sprzętowo-programowe mechanizmy wymagane przez dbające o cyfrową politykę bezpieczeństwa przedsiębiorstwa, w tym TPM 2.0 czy nawet (opcjonalnie) Intel vPro.

HP EliteBook 650 G10
HP EliteBook 650 G10

Imponujący jest też komplet złącz. Użytkownik ma do dyspozycji dwa poty USB-A 3.2, jeden USB-C 4.0 z DisplayPort, jeden HDMI 2.1, złącze słuchawkowe i nawet Ethernet. Komputer, jak twierdzi HP, przejdzie też testy wyznaczone przez normę MIL-STD 810H. Oznacza to, że został on zaprojektowany tak, aby wytrzymać trudne warunki, takie jak te, które mogą wystąpić w terenie wojskowym lub podczas trudnych warunków, w tym niskie i wysokie temperatury, wilgoć, wibracje czy nieznaczne upadki.

Obudowa komputera wykonana jest z aluminium, co nie tylko zapewnia trwałość, ale też dodaje subiektywne wrażenie obcowania z urządzeniem wysokiej klasy. Takie też sprawia wrażenie przy zewnętrznych oględzinach: elementy są doskonale spasowane, wszystkie ruchome elementy (czyli zawiasy laptopa) to również mechanizmy zdające się być zaprojektowanymi na długie lata służby. Komputer mierzy 359 x 233 x 20 mm i waży 1,78 kg, więc jak na 15-calowy sprzęt jest bardzo mobilny.

Jak sprawić, by praca stała się wydajna i przyjemna? HP Elitebook 650 G10 próbuje jak może, a może wiele

Mimo tego, że jest smukły i lekki, to pewnie leży na blacie, pozwalając na wygodne otwarcie klapy wyświetlacza jedną ręką. Sam wyświetlacz jest otoczony bardzo smukłymi ramkami, a kamera internetowa na górze wyposażona jest w mechanizm fizycznego zasłaniania obiektywu. Webcam pracuje w rozdzielczości 720p, co niestety nie jest najlepszym wynikiem. Tym niemniej zaskakująco dobrze radzi sobie nawet w trudnych warunkach oświetleniowych.

HP EliteBook 650 G10 - klawiatura i gładzik

Bardzo dużo dobrego jest tu do napisania o klawiaturze. Co prawda nie jest to zaskakujące - klawiatury w biznesowych laptopach HP są na ogół znakomite. Tu jednak warto pochwalić Elitebooka 650 G10, bo ta jest niezwykle wygodna. Skok przycisków jest odpowiednio wysoki i o odpowiedniej twardości i sprężystości, kształt przycisków jest bardzo wygodny. Bez zmęczenia można na niej pisać długie teksty. Klawiatura jest odporna na zachlapania, może być podświetlana.

Niczego szczególnie dobrego (ani szczególnie złego) nie da się jednak napisać o gładziku. Jest dobrej jakości, dobrze interpretuje gesty i ruchy palcami, wykonany jest z materiału o przyjemnym dotyku. Nie jest jednak szczególnie dużych rozmiarów, nie jest też wyposażony w żadne dodatkowe funkcje.

15,6-calowy wyświetlacz IPS odświeżany jest z częstotliwością 60 Hz. Według pomiarów, oferuje 265 nitów maksymalnej jasności i kontrast w okolicach 1180:1. Zapewnia też 52-procenowe pokrycie sRG i 41-procentowe DCI-P3. Jak to rozumieć? To komputer zaprojektowany z myślą przede wszystkim o tak zwanej pracy biurowej.

HP EliteBook 650 G10

Jego wyświetlacz ma zapewnić wyraźny obraz, który nie męczy oczu, dla arkuszy kalkulacyjnych, dokumentów tekstowych, kodu programistycznego czy prezentacji w PowerPoincie - i radzi sobie z tym znakomicie, za sprawą tej specjalizacji. To jednak również oznacza, że osoby szukające laptopa do obróbki zdjęć raczej powinny szukać gdzie indziej. Podobnie jak te, które szukają notebooka do oglądania filmów i seriali - choć akurat głośniki 650 G10 ma zaskakująco dobre.

Nie tylko wydajność, ale i cisza. Cudowna, kojąca cisza

HP EliteBook 650 G10 - czytnik linii papilarnych

Suche testy przeprowadzane przez aplikacje do benchmarków nie wykazały żadnych anomalii. Znajdujący się w komputerze układ Core i5-1345U nie jest nietypowo podkręcany ani throttlowany, zapewniając tym samym w testach przy zasilaniu sieciowym wynik ok 8800 pkt w Cinebench R23 i 391 w Cinebench 2024. Do tego około 60-80 kl./s w grze Counter-Strike:GO.

Nie przepuściliśmy pełnych testów 3dmark ani multimedialnych, bo nie ma to większego sensu - to laptop optymalizowany pod pracę z Microsoft 365, Google Workspace, Slack, Visual Studio Code i podobne. Od razu można ustalić, że można na tym sprzęcie pograć w gry e-sportowe i w klasykę gier - ale też, że kompletnie nie nadaje się do nowych gier klasy AAA. Nie jest to też stacja robocza do długotrwałego przetwarzania złożonych workloadów. To nie oznacza, że wydajność takiego komputera nie ma znaczenia - aplikacje webowe i liczne instancje programów biurowych ze złożonymi dokumentami to typowe środowisko pracy nowoczesnego użytkownika. Na szczęście nawet w ramach relatywnie podstawowej, testowej konfiguracji komputer zapewnił responsywną pracę.

HP EliteBook 650 G10

Co ciekawe, zapewniał ją w sposób ciągły. Układ Intela nie jest nietypowo throttlowany. Potrafi zapewnić krótkotrwałą pracę z częstotliwością 3,73 GHz, po kilkunastu sekundach przełączając się pod obciążeniem na 2,81 GHz, a po kilkudziesięciu do 2,50 GHz. Tyle że wspomniane 2,5 Ghz już trzyma, przy temperaturze wewnętrznej 82 C.

To rodzi podejrzenia, że w zamian za to, że wszystkie okienka Windowsa będą natychmiast reagować użytkownik będzie musiał się męczyć z hałasem systemu chłodzenia. Na szczęście HP Elitebook 650 G10 jest tu niemal wzorowy, przynajmniej w tej konkretnej wersji i z tym procesorem. Komputer owszem szumi pod obciążeniem, jednak ów szum jest delikatny i nie drażni ucha nieprzyjemnymi częstotliwościami. To bardzo ważne podczas pracy.

Mamy też znakomite wieści, jeśli chodzi o pracę na zasilaniu bateryjnym. W syntetycznym teście benchmarkowym polegającym na ciągłym odtwarzaniu zapętlonego wideo komputer poprosił o ładowarkę po nieco ponad 11 godz. Z kolei realna praca (pracuję w Microsoft 365, aplikacjach webowych, Adobe Creative Cloud, w tle zazwyczaj działa Outlook i Slack) zużyje cały akumulator w około 7 godz. To bardzo satysfakcjonujący wynik.

HP EliteBook 650 G10

Windows 11 bez bloatware, ale za to z dodatkami

HP jest znane z tego, że pracuje nad obrazami systemu operacyjnego w swoich komputerach biznesowych wspólnie z Microsoftem. Jak twierdzi HP, nawet sekwencja ładowania sterowników do pamięci systemu przy rozruchu komputera ma znaczenie, dlatego też dużo pracy wkładane jest w oprogramowanie układowe. Sam system nie jest też zawalony tak zwanym bloatware’em, czyli niepotrzebnymi i opłaconymi przez ich twórców wstępnie zainstalowanymi aplikacjami - nie licząc dwóch akurat dość przydatnych programików od HP jest wręcz czysty.

Dodatkowo, 650 G10 jest wyposażony w technologię Wolf Security, podobnie jak inne Elitebooki. Zapewnia ono ochronę na wielu poziomach, od sprzętu po oprogramowanie, a także usługi wsparcia technicznego. Wolf Security oferuje kompleksowe zabezpieczenia, które obejmują izolację punktów końcowych, co pozwala powstrzymać zagrożenia, których tradycyjne rozwiązania antywirusowe i EDR mogą nie wykryć.

HP EliteBook 650 G10 - Wolf Security pilnuje bezpieczeństwa danych jeszcze przed rozruchem systemu operacyjnego

System zabezpieczeń integruje zarządzanie infrastrukturą IT i ryzykiem, minimalizując liczbę fałszywych alarmów i ograniczając potrzebę analizy incydentów. Co więcej, HP Wolf Security umożliwia zarządzanie ryzykiem bez wpływu na doświadczenia użytkowników, co pozwala na bezproblemową pracę w każdym miejscu i szybkie odzyskiwanie danych po awarii systemów IT.

Dodatkową bezproblemowość zapewniać ma HP Active Care. To usługa pomocy technicznej oferowana przez firmę HP, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do monitorowania stanu komputerów Elitebook. Monitoruje stan dysku, akumulatora, stan termiczny komputera oraz firmware, co pozwala na proaktywne wykrywanie potencjalnych problemów. W przypadku wykrycia wyższego prawdopodobieństwa wystąpienia awarii, system automatycznie generuje zgłoszenie serwisowe, co umożliwia szybką reakcję i minimalizację przestojów. Usługa zapewnia wsparcie telefoniczne dostępne 24 godziny na dobę, co pozwala użytkownikom na szybki kontakt z pomocą techniczną w razie potrzeby.

Łatwo się zauroczyć HP Elitebook 650 G10. Gdybym zatrudniał, to prawdopodobnie byłby komputer służbowy moich pracowników

HP EliteBook 650 G10

Czemu nie mój? Mam dość wysokie wymagania, dlatego moimi ulubionymi liniami HP są Spectre i Elite. Niestety są to też bardzo drogie komputery i chyba nie miałbym aż tak cudownej firmy, by wszystkim podwładnym je kupować. Elitebook 650 G10 w testowanej konfiguracji to wydatek około 4800 zł. Za komputer biznesowy. I to tak dobrze wyposażony.

Przez świetne wyposażenie mam na myśli solidną aluminiową obudowę, rewelacyjną odporną na zachlapania klawiaturę, bardzo dobrą kamerę internetową (choć 720p), komplet złącz i modułów łączności bezprzewodowej grubo ponad standard, bardzo dobry do pracy z tekstem i dokumentami wyświetlacz (choć przeciętny do multimediów), wysoką responsywność oraz ciszę i wysoką kulturę pracy. A do tego czysty Windows 11 i wyłącznie przydatne oprogramowanie dodatkowe. To rewelacyjny sprzęt, który idealny nie jest tylko dlatego, że jest też oferowany w bardzo dobrej cenie. Trudno nie polecić.

Lokowanie produktu
Najnowsze