REKLAMA
  1. bizblog
  2. Biznes

Ceny energii z impetem uderzyły w polskie firmy. Gorzej jest tylko w Indiach

Grant Thornton przyjrzał się 200 średnim i dużym przedsiębiorstwom w Polsce i sprawdził, co najbardziej hamuje ich rozwój. Tak powstał raport Bariery w biznesie. Edycja 2022, który wskazuje, że firmom nie jest łatwo uciekać przed tym, co dzieje się w Polsce. A najbardziej przed wysokimi cenami energii i kosztami pracy.

17.02.2022
9:16
ceny-energii-biznes-raport
REKLAMA

Badanie opisane w raporcie prowadzone jest globalnie przez firmę Dynata, na zlecenie Grant Thornton International w ramach cyklu International Business Report. Co roku realizowane jest wśród 10 tys. właścicieli lub członków zarządu średnich i dużych przedsiębiorstw na świecie, w tym 200 w Polsce.

REKLAMA

Najnowsza edycja przekonuje, że chociaż polska gospodarka w ostatnim czasie rozwija się w relatywnie szybkim tempie, to rozwój ten mógłby być jeszcze bardziej dynamiczny, gdyby nie różnego rodzaju bariery, które utrudniają funkcjonowanie przedsiębiorstwom. Rząd powinien więc skupić się na ich usuwaniu, a nie dokładaniu, z czym mamy do czynienia w ostatnim czasie.

Zarówno sens (wzrost kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw), jak i sposób wdrożenia (nieprzewidziane konsekwencje i brak kampanii edukacyjnej) Polskiego Ładu z pewnością nie jest realizacją tego postulatu - stawia sprawę jasno Jolanta Jackowiak, Partner w Grant Thornton.

Biznes hamują ceny energii i koszty pracy

Z przeprowadzonej analizy wynika, że obecnie średnie i duże przedsiębiorstwa najbardziej narzekaj na dwie kwestie, które nie pozwalają im rozwijać w odpowiednim tempie. Chodzi o wysokie koszty energii elektrycznej oraz wysokie koszty związane z pracą. Dla 65 proc. respondentów to silne lub bardzo silne ograniczenia.

Koszty pracy są na czele tego trankingu trzeci raz z rzędu, chociaż tendencja jest jednak malejąca. Jeszcze dwa lata temu na ten czynnik wskazywało 68 proc. przebadanych pod tym kątem podmiotów, rok temu - 75 proc. Na kolejnych miejscach znalazła się niepewność ekonomiczna (61 proc.), biurokracja (60 proc.), brak wykwalifikowanych pracowników (51 proc.), brak zamówień (32 proc.) oraz dostęp do finansowania (27 proc.). 

Najwięcej jednak przedsiębiorców skarży się na na wysokie nominalne wynagrodzenia pracowników w Polsce, a zwłaszcza na fakt, że w ostatnich latach wyraźnie one wzrosły. 

W grudniu 2021 roku przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw była o 11,2 proc. wyższa niż rok wcześniej (najwyższy wzrost od ponad 13 lat) i 26 proc. wyższa niż trzy lata wcześniej – czytamy w raporcie Grant Thornton.

Analitycy zwracają uwagę na pozapłacowe koszty pracy w Polsce, czyli PIT, składki na ubezpieczenia społeczne, składki na Fundusz Pracy itp. W skali globalnej na zbyt wysokie koszty pracy najbardziej narzekają w Indiach (78 proc.), Korei Płd. (69 proc.) i USA (66 proc.). najmniej zaś o to pretensji mają w Szwecji (20 proc.), Meksyku (21 proc.) i Indonezji (27 proc.).

Na drogą energię bardziej żalą się tylko w Indiach

Jeżeli chodzi o ograniczenia przedsiębiorstw wynikające ze zbyt wysokich cen energii - to w skali globalnej Polska plasuje się na bardzo wysokim - 2. miejscu, tuż za Indiami (81 proc.). Wyprzedzamy m.in. Chiny i Nigerię (po 64 proc.) oraz Wielką Brytanię (63 proc.). Z drugiej strony tabelę zamyka znowu Szwecja (23 proc.), Meksyk (30 proc.) i Japonia (34 proc.). Jednak tak częste wskazania przez przedstawicieli polskich firm właśnie na ceny energii nie może dziwić. 

W listopadzie 2021 roku średnia cena energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii w kontraktach terminowych na 2022 rok wynosiła już 471 zł za 1 MWh. Był to wzrost o 95 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku, kiedy cena ta wynosiła 242 zł – czytamy w raporcie Grant Thornton. 

REKLAMA

Zgodnie z zatwierdzonymi przez Urząd Regulacji Energetyki taryfami energii, od 1 stycznia 2022 r. ceny energii poszły w górę o 24 proc. 

Ograniczanie barier stojących przed polskimi przedsiębiorstwami, zwłaszcza stabilizowanie kosztów pracy i energii oraz ograniczanie biurokracji, mogłoby być impulsem do jeszcze silniejszego rozwoju. Obszary te powinny być przez administrację rządową traktowane ze szczególną troską – komentuje Jolanta Jackowiak.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA