Odpal 100 tys. zł, to lepsza fucha niż MBA. Szef Zomato chciał, by płacić mu za pracę
Deepinder Goyal, CEO indyjskiej firmy Zomato, wywołał burzę w mediach społecznościowych swoją nietypową ofertą pracy. Szef jednej z największych firm dostaw jedzenia w Indiach poszukiwał szefa swojego gabinetu (Chief of Staff), ale zamiast oferować wynagrodzenie, początkowo… wymagał od kandydatów wpłaty 20 lakh rupii, czyli blisko 100 tys. zł.
Wylęgarnia milionerów. Każdego dnia rodziło się tam 70 nowych bogaczy
Indie zachwycają tempem wzrostu gospodarczego – ponad dwukrotnie szybszym niż w Chinach. Wciąż jednak daleko im do poziomu Państwa Środka, jeśli chodzi o udział w światowej produkcji. Budowie kapitalizmu towarzyszy rozwarstwienie społeczne. Coraz większa przepaść dzieli najbiedniejszych do najbogatszych. Tych drugich przybywa w lawinowym tempie.
Indie podpisały umowę z Europą. Na stole 100 mld dol.
Indie mają już umowę o wolnym handlu z Norwegią, Szwajcarią, Islandią i Liechtensteinem, a jest szansa, że Delhi podobny układ zawrze z Unią Europejską, bo negocjacje w tej sprawie już od jakiegoś czasu trwają. Znaczenie Indii pod względem gospodarczym rośnie w szybkim tempie i ten najludniejszy kraj staje się coraz poważniejszą alternatywą dla Chin jako kluczowego azjatyckiego partnera Zachodu.
Indie nie tylko prześcignęły już Chiny pod względem liczby mieszkańców, ale także szybko gonią swojego wielkiego rywala pod względem gospodarczym. Jest to o tyle łatwe, że Państwo Środka przeżywa obecnie największy od lat kryzys demograficzny i gospodarczy, a Indie w obu kwestiach radzą sobie nadspodziewanie dobrze. Najnowsze dane o wzroście gospodarczym okazały się lepsze, niż prognozowali ekonomiści.
Chcesz nagrywać film? Najpierw zapłać! Indyjski pomysł na biznes
Bollywood rośnie jak na drożdżach, więc indyjscy politycy chcą uszczknąć nieco pieniędzy z tego tortu. W stanie Goa zaproponowali, aby nagrywanie w zabytkach wymagało licencji. Jej brak może poskutkować grzywną w wysokości blisko 2,5 tys. zł (50 tys. indyjskich rupii).