Zwolnienie z ZUS. Przedsiębiorcy często nie wiedzą, że mogą złożyć wniosek, a czasu jest coraz mniej
Prowadzisz działalność gospodarczą i uznałeś, że nie przysługuje ci zwolnienie ze składek ZUS w związku z koronawirusem, więc nie złożyłeś wniosku. Bardzo możliwe, że to błąd, bo przepisy zmieniały się wielokrotnie. O ile ze złożeniem wniosku o postojowe nie ma pośpiechu, to na wystąpienie do ZUS-u o zwolnienie ze składek czas jest tylko do końca czerwca.

Przekroczenie pułapu 15 681 zł miesięcznego przychodu netto czy korzystanie z ulgi na start jeszcze niedawno wykluczało z grona beneficjentów jednego z najpopularniejszych instrumentów tarczy antykryzysowej – zwolnienia z obowiązku opłacania składek ZUS. Przepisy w końcu poprawiono, dzięki czemu grono uprawnionych się powiększyło, ale wciąż nie wszyscy złożyli wnioski.
„Wnioski cały czas napływają” – zaznacza ZUS, informując o tym, że o zwolnienie z opłacenia składek wystąpiło dotychczas 1,7 mln płatników. To oznacza, że kilkaset tysięcy mikroprzedsiębiorców nie złożyło wniosku. Większość z nich dlatego, że nie zwolnienie im nie przysługuje, ale nie brakuje takich, którzy dopiero dowiadują się, że mogą ze zwolnienia korzystać.
Zmiany weszły w życie pod koniec maja wraz z Tarczą 3.0. Zwolnienie z obowiązku opłacania składek ZUS rozszerzono na przedsiębiorców, którzy z racji charakteru swojej działalności notują relatywnie wysokie przychody, co jednak nie musi się przekładać na wysokie dochody.
Przychód powyżej 15 681 zł nie wyklucza
Taka sytuacja dotyczy przede wszystkim przedsiębiorców zajmujących się handlem, którzy mają wysokie koszty wynikające z konieczności zakupu towaru. Nawet przy niewielkiej marży notują przychody wykraczające poza dotychczasowy limit 15 681 zł, czyli 300 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia brutto za 2020 r.
Od teraz ze zwolnienia ze składek można skorzystać także po przekroczeniu tego progu, ale warunkiem jest wtedy zmieszczenie się z dochodem w kwocie 7000 zł.
Wcześniej z obowiązku opłacania składek nie byli zwolnieni początkujący przedsiębiorcy korzystający z ulgi na start, czyli z obniżonego wymiaru obowiązkowych składek ZUS. Teraz oni także mogą tymczasowo nie płacić składek – obowiązują tu takie same zasady jak w przypadku pozostałych mikroprzedsiębiorców.
Zwrot albo przeksięgowanie
Jeśli ich przychód z działalności w pierwszym miesiącu, za który jest składany wniosek, nie przekracza 15 681 zł (bez VAT), mają prawo do zwolnienia bez dodatkowych warunków. Jeśli jednak ich przychód przekroczył tę kwotę, to prawo do zwolnienia ze składek zachowają tylko wtedy, gdy ich a dochód nie przekroczył 7000 zł.
Co ważne, osoby te będą korzystały ze zwolnienia za kwiecień i maj w wysokości należnych składek, nawet gdyby składki te zostały już opłacone. W takiej sytuacji mogą zwrócić się do ZUS-u o zwrot tych środków, a jeśli tego nie zrobią, pieniądze te zostaną po prostu przeksięgowane na poczet przyszłych składek.
Ze zwolnienia w wysokości 100 proc. albo 50 proc. (dla firm, które zgłosiły do ZUS-u od 10 do 49 osób) należnych składek za marzec, kwiecień i maj mogą również skorzystać płatnicy składek, którzy zgłosili do ubezpieczeń społecznych wyłącznie pracowników młodocianych.