Polacy wkurzeni za smog. Państwo już przegrało w sądzie, teraz czas na województwa
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze oraz dwoje mieszkańców Warszawy zaskarżyli władze województwa mazowieckiego za nieskuteczną politykę antysmogową. Tymczasem w Katowicach odliczają ostatnie 100 dni, jakie zostały na wymianę starego pieca.

Po tym, jak sąd przyznał rację aktorce Grażynie Wolszczak, która uznała, że państwo nie dba o jej zdrowie i nie podejmuje efektywnych działań, by zniwelować smog, brudne powietrze znowu stanie na wokandzie. A to za sprawą Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze oraz dwojga mieszkańców Warszawy. Prawne działa za smog wycelowane są we władze województwa mazowieckiego.
Janusz Uljasz, który też dołączył swój podpis do sądowej skargi, dodaje, że w dni, w które są przekroczone normy zanieczyszczeń powietrza, stara się nie wychodzić z domu. Ma wtedy problemy z oddychaniem.
Smog chcieli zwalczyć nie tym wiatrem, co trzeba
Skarga dotyczy dokładnie mazowieckiego programu ochrony powietrza (POP). Uchwalony około. rok temu dokument określa wieloletnie ramy wojewódzkiej polityki antysmogowej i w założeniach ma poprawić jakość powietrza w całym regionie (w tym w Warszawie) do 2026 r. W mazowieckim POP znalazły się m.in. krótko i długoterminowe działania naprawcze, takie jak wymiana kopciuchów, zakaz używania dmuchaw czy zakaz palenia w kominkach w dni, w które normy dla zanieczyszczeń są przekroczone.
Skarżący przekonują, że POP województwa mazowieckiego przygotowano w oparciu o błędne założenia. Co więcej: dokument nie zawiera działań naprawczych, które realnie poprawią jakość powietrza w możliwie najszybszym czasie, czego wymagają przepisy. Te opinie mają potwierdzać analizy ekspertów, które wykazują, że modelowanie stężeń zanieczyszczeń wykonano w oparciu o zaledwie jednoroczne, a nie wieloletnie, reprezentatywne dane klimatyczne. Błędnie też określono i tak wykorzystano w modelowaniu kierunki wiatru na terenie województwa mazowieckiego.
Śląskie wyrzuca kopciuchy
W Katowicach rozpoczęło się odliczanie ostatnich 100 dni do 1 stycznia 2022 r., kiedy śląska uchwała antysmogowa zabroni używania najstarszych kotłów na paliwo stałe. Z tej okazji na katowickim Spodku pojawił się komunikat: „Wymień stary kocioł – zostało tylko 100 dni!”
Emil Nagalewski z Polskiego Alarmu Smogowego przekonuje, że fatalnej jakości powietrze rujnuje zdrowie mieszkańców województwa śląskiego przez cały sezon grzewczy.
Śląscy samorządowcy od początku przyszłego roku zapowiadają kontrole.