„Do środy wypracujemy listę szpitali prywatnych, które będą miały obowiązek utworzenia covidowych łóżek” – ogłosił w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski. System ochrony zdrowia nie wytrzymuje uderzenia drugiej fali koronawirusa, ale otwieranie szpitali polowych na stadionach to za mało.

„Realizujemy hasło »wszystkie ręce na pokład«. Mam nadzieję, że nasza walka będzie miała charakter wspólnoty – powiedział Adam Niedzielski. Po tygodniach zapewnień, że rząd jest w pełni przygotowany na jesienne uderzenie epidemii COVID-19, rząd musi gorączkowo szukać sposobów na uniknięcie katastrofy systemu ochrony zdrowia.
Zniknęły zapewnienia, że lada moment nastąpi wypłaszczenie krzywej nowych przypadków zakażeń. Minister Niedzielski prognozuje, że pod koniec października czeka nas 15-20 tys. zakażeń dziennie. „Wzrost zachorowań nadal jest dynamiczny. Proszę o bardzo poważne traktowanie obostrzeń” – apeluje.
Wszystkie ręce na pokład
O tym, że sytuacja jest nie tyle poważna, ile krytyczna, może świadczyć nie tylko hasło „wszystkie ręce na pokład”, ale także wyłączenie wszystkich norm związanych z zatrudnieniem personelu. Adam Niedzielski zapowiedział, że jeszcze w poniedziałek podpisze stosowne rozporządzenie.
„Doszliśmy do porozumienia, że prywatne lecznictwo musi się włączyć w walkę z COVID-19. Jest deklaracja współpracy w walce z koronawirusem” – zapewnił minister i dodał, że lista szpitali prywatnych, które będą miały obowiązek utworzenia covidowych łóżek, powstanie do środy 21 października.
Poza zamianą niektórych prywatnych klinik w szpitale leczące COVID-19, rząd zwiększy liczbę covidowych łóżek dzięki przekształceniu oddziałów internistycznych szpitali w oddziały dla pacjentów zakażonych koronawirusem.
Nie będzie 5 lat więzienia za nieumyślny błąd
Rząd ugiął się pod falą krytyki i częściowo usunie drakońskie kary dla lekarzy, który popełnią nieumyślny błąd. Adam Niedzielski mówi nawet o „bezpieczeństwie karnym dla lekarzy”. Zapowiedział ustawę, która wyłączy odpowiedzialność karną dla lekarzy, którzy w ramach walki z COVID-1 popełnią nieumyślny błąd.
Lekarze i pielęgniarki dostaną też dodatkowe wynagrodzenie za swój trud. Dodatek z tytułu zwalczania COVID-19 ma być płacony każdemu członkowi personelu medycznego, który jest zaangażowany w walkę z koronawirusem. Dodatek wynosi 100 proc. wynagrodzenia, co oznacza podwojenie uposażenia. Co więcej, wszyscy lekarze, którzy będą skierowani na kwarantanne lub izolację, mają otrzymać pełne wynagrodzenie.
Żołnierze będą wymazywać
Ustawa ma też umożliwić ściąganie lekarzy z zagranicy. „Mamy uzgodniony tryb zasilenia naszego zasobu lekarzy lekarzami z zagranicy, który pozwoli wzmocnić nasz system” – ogłosił szef resortu zdrowia. „Będziemy pilnowali, żeby dopuszczenie do rynku miało charakter jakościowy” – zaznaczył.
Pojawi się też spodziewane zastąpienie personelu medycznego lekarzami na niektórych frontach walki z epidemią. „Żołnierze WP będą w punktach drive-thru zastępować personel medyczny. To bardzo realne wzmocnienie, które pomoże lepiej wykorzystywać personel” – podkreślił minister zdrowia.
Pojawią się też kolejne zmiany w warunkach odbywania kwarantanny. „Chcemy wprowadzić możliwość tzw. telepracy za zgodą pracownika i pracodawcy tak, żeby te osoby mogły mieć możliwość pracy, bo póki co jej nie miały – wyjaśnił Adam Niedzielski.