Kumpel wygarnął Putinowi, a akademik z Moskwy pozbawił go złudzeń: Rosja nie poradzi sobie bez Zachodu
Kiedy Putin zaczął snuć plany nacjonalizacji zakładów należących do firm wycofujących się z Rosji, jego kumpel, a przy okazji jeden z najbogatszych Rosjan, popukał się znacząco w głowę, dając do zrozumienia, że cofnie kraj do 1917 r. Kiedy gospodarz Kremla zaczął przekonywać, że jego kraj sobie poradzi, tak jak poradziło sobie ZSRR, jeden

Władimir Potanin (z prawej), jeden z najbogatszych rosyjskich oligarchów, były wicepremier, właściciel spółki Norylski Nikiel, a i przyjaciel Putina z boiska hokejowego, ostro – jak na panujące na Wschodzie warunki – skrytykował plany Kremla mające doprowadzić do konfiskaty majątku zachodnich firm.
Zaczyna się całkiem w grzecznie, prawda? Ale kolejne zdania to już ostry wjazd, bo Potanin propozycję nacjonalizacji aktywów zachodnich firm porównuje do zwyczajów rodem z bolszewickiej Rosji.
Władimir Potanin zdecydował się nawet stanąć w obronie zachodnich koncernów, przekonując, że decyzję o wyjściu z Rosji podejmowały w wyniku „bezprecedensowej presji ze strony opinii publicznej za granicą”.
Kreml grozi zachodnim koncernom nacjonalizacją
Pojawia się coraz więcej opinii, że ostra odpowiedź Zachodu na atak Rosji na Ukrainę była dla Kremla ogromnym zaskoczeniem, by nie powiedzieć szokiem.
W obliczu szeroko zakrojonych sankcji, które spowodowały spadek rubla i przyspieszyły inflację, Rosja zaczęła szukać sposobu na powstrzymanie odpływu zagranicznego kapitału.
Na pomysł, by posunąć się do przejęcia zamkniętych zakładów, a także praw patentowych, wpadł Andriej Turczak, sekretarza rady generalnej partii Jedna Rosja.
Chociaż poplecznik Putina starał się, jak mógł, by jego groźba zabrzmiała realnie, i tak większość obserwatorów odniosła wrażenie, że to przejaw ostrej frustracji rosyjskich polityków.
ZSRR sobie poradził, ale Rosja nie da rady
Władimir Putin robi dobrą minę do złej gry, przekonując, że skoro Związek Radziecki potrafił sobie poradzić, przez kilkadziesiąt lat funkcjonując w całkowitym oderwaniu od Zachodu, to poradzi sobie też Rosja. I na te słowa rosyjskiego prezydenta szybko pojawiła się odpowiedź. Andriej Sidorow, szef wydziału stosunków międzynarodowych Moskiewskiego Uniwersytetu im. Łomonosowa, uważa, że nadchodzą bardzo trudne czasy dla Rosji.
I dodał:
Drugiego takiego exodusu, jaki nastąpił po wkroczeniu rosyjskich wojsk na terytorium Ukrainy, na próżno szukać w historii. Objął chyba wszystkie branże, min.:
- motoryzację (m.in. General Motors, Ford, Volkswagen AG i Toyota Motor Corp., Volvo AB i Daimler Truck)
- paliwa (m.in. Shell, Eni, BP)
- spożywczą (m.in. McDonald's, Coca-Cola, Starbucks, Heineken, Carlsberg)
- finansową (m.in. Visa, Mastercard, American Express, Paypal, Fitch i Moody’s, Goldman Sachs)
- odzieżową (m.in. Levi Strauss & Co., Nike, Inditex)
- elektroniczną (m.in. Samsung, Apple).