Sprzedaż ratalna albo na kredyt to już przeszłość, która nikogo niczym nie nęci. Za to odroczona płatność to zupełnie inna para kaloszy. Wśród przedsiębiorców i konsumentów zdobywa coraz większą popularność.

Nie ma chyba dzisiaj w handlowym świecie większego hitu niż odroczone płatności (BNPL - Buy Now, Pay Later). Ten rynek cały czas rośnie. Do proponujących tego typu rozwiązania, jak chociażby szwedzka Klarna, czeski Twisto, czy wreszcie Allegro - dołączają inni. Teraz wprowadzenie na polski rynek płatności odroczonych w modelu B2B zapowiada TryPay.
Jarosław Olejarz, CEO TryPay, przekonuje że bardzo wyraźnie widać „duże zainteresowanie firm, które chcą korzystać z takiego rozwiązania jako alternatywny dla dziś dostępnych produktów finansowych w postaci leasingu, kredytu czy faktoringu”.
Odroczone płatności były dotychczas dostępne tylko dla konsumentów, ale widzimy bardzo duże zainteresowanie przedsiębiorców korzystaniem z takich usług. Ich popularność zarówno w Polsce jak i na świecie będzie coraz większa
– twierdzi Olejarz.
Odroczona płatność: zakupy do 15 tys.
TryPay jeszcze testuje poszczególne rozwiązania, a pełną parą ma ruszyć zaraz po wakacjach. Zaproponowany system rozliczania ma obsługiwać kwoty o większej skali niż rozwiązania proponowane na polskim rynku. Finansowane mają być bowiem zakupy o wartości do 15 tys zł. Przedsiębiorcy będą mogli odroczyć okres spłaty o 60 dni lub nawet na 12 miesięcy, przy rozłożeniu zapłaty w ratach miesięcznych. Ale fakturę otrzymają od razu po dokonaniu zakupu.
Cały proces wymaga jedynie prostej integracji systemów i podłączenia się naszego klienta do naszych systemów informatycznych poprzez udostępnione API
– tłumaczy Jarosław Olejarz.
TryPay chwali się również nieskomplikowany procesem wdrożenia u podmiotu partnerskiego oraz bezpieczeństwem systemu w rozumieniu pełnej zgodności z polskimi i unijnymi regulacjami prawnymi (spółka podlega nadzorowi UKNF).
Czytaj też: BNPL - co to jest?
Płatności rozłożone w czasie zdobędą e-commerce?
Odroczone płatności stają się coraz bardziej popularne w idealnym momencie. Eksperci bowiem szacują, że wartość rynku płatności B2B w handlu elektronicznym wynosi obecnie 4 bln dol. i wciąż rośnie. Chociaż cały czas jest tutaj sporo do zrobienia. Ok. 80 proc. płatności odbywa się ciągle za pomocą czeków. Z kolei 40 proc. firm twierdzi, że dokonywanie zakupów online jest bardziej skomplikowane niż zakupów tradycyjnych. I tutaj też odroczone płatności mogą okazać się pomocne. Do tej pory aplikacje BNPL odnotowały 162-proc. wzrost w pozyskiwaniu klientów. Oczekuje się zaś, że do 2023 r. odroczone płatności będzie stanowić 3 proc. globalnych wydatków w handlu elektronicznym.