Ceny żywności szaleją. Fatalne dane GUS
W porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,9 proc. (wskaźnik cen 102,9) – podał w środę Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu do czerwca pozostały na tym samym poziomie.

Odczyt lipcowy zaskoczył ekonomistów. Większość spodziewała się, że ceny wzrosną 2,6-2,7 proc. Większość z nich nie ma wątpliwości, że za wysoką inflację odpowiada skok cen żywności i inflacji bazowej.

Szybciej od oczekiwań rosną zwłaszcza ceny żywności (+6,8%r/r). Impuls fiskalny (13-stki dla emerytów i 500+) wydaje się też przekładać na wzrost inflacji bazowej do 2,0-2,1% – zauważają eksperci ING.
Ta sama historia, co w poprzednich miesiącach: żywność (rekordowy lipiec m/m) i inflacja bazowa (2,1-2,2% r/r, ze wskazaniem na tę drugą wartość) – wskazali ekonomiści mBanku.
Dział Analiz Pekao zwraca uwagę, że żywność i napoje bezalkoholowe drożeją najszybciej od 8 lat.
W kolejnych miesiącach będzie podobnie, bo większość analiz prognozuje dalszy kolejne wzrosty w sklepach. Część analityków zapowiada, że jesienią inflacja przekroczy 3 proc., a w grudniu może nawet przebić 3,5 proc., czyli górną granicę ustaloną przez Narodowy Bank Polski.