Batalia o nową kopalnię w Złoczewie. Sąd nakazał jeszcze raz prześwietlić dokumentację
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że należy jeszcze raz sprawdzić dokumenty planistyczne gminy Złoczew pozwalające na budowę nowej kopalni.

Mieszkańcy Złoczewa i całego powiatu sieradzkiego w województwie łódzkim cały czas nie wiedzą, czy w regionie powstanie nowa kopalnia. NSA uchylił wyrok sądu niższej instancji stwierdzający nieważność studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Złoczew, które przewidywało budowę odkrywki. Jednak – co podkreśla Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold – to wcale nie kończy sprawy i nie przesądza o jej wyniku. WSA ma tym samym pochylić się jeszcze raz nad dokumentacją.
Złoczew bez wpływu na ludzi i środowisko?
Nowa kopalnia Polskiej Grupy Energetycznej miałaby funkcjonować na terenie czterech gmin województwa łódzkiego: Złoczew, Ostrówek, Burzenin i Lututów. Chcą jej bardzo związkowcy z Bełchatowa. Bo bez tego złoża węglowe możliwości PGE mogą się mocno skurczyć w najbliższej dekadzie. Dlatego związkowcy z Bełchatowa co chwilę przypominają, że politycy obiecali im przed wyborami kontynuowanie wydobycia w Turowie. Zresztą rok temu w tej sprawie jednoznacznie wypowiedziało się też Ministerstwo Aktywów Państwowych. Resort poparł wtedy przedłużenie koncesji dla Turowa i dalszą produkcją węgla w tym regionie.
Mieszkańcy i organizacje pozarządowe (m.in. Stowarzyszenie „Nie dla kopalni Złoczew” czy Fundacja Frank Bold) od początku uważają, że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego w tym przypadku stworzono na podstawie wadliwie sporządzonej dokumentacji planistycznej. Na przykład pominięto kwestię wpływu na mieszkańców regionu i na jakość powietrza. Zabrakło też odpowiedniej analizy o wpływie tej odkrywki na zasoby wody pitnej.
PGE i tak nie chce budować tej kopalni?
Co decyzja NSA oznacza dla mieszkańców? Z jednej strony mogą być spokojni: wydanie koncesji na wydobycie węgla ze złoża Złoczew nadal jest niemożliwe. Z drugiej cały proces rozstrzygnięcia sprawy będzie musiał rozpocząć się od nowa.
Ekspertka przekonuje, że tak naprawdę złoża w Złoczewie nie chce szefostwo PGE. Przywołuje przy tym słowa prezesa koncernu, który miał mówić ostatnio, że budowa tej kopalni w obecnych warunkach rynkowych byłaby działaniem na szkodę spółki.
Co z decyzją środowiskową?
Decyzja NSA o zwróceniu całego procesu decyzyjnego do WSA nie jest jedyną przeszkodą dla kopalni w Złoczewie. Cały czas inwestor nie może też doczekać się na obligatoryjną, ostateczną decyzję środowiskową. Od ponad dwóch lat tej wydanej już przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Łodzi bacznie przygląda się i sprawdza pod każdym kątem centrala, czyli Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Na początku lutego informowano o skończeniu postępowania dowodowego w tej sprawie. Ogłoszenie ostatecznej decyzji spodziewane jest na początku marca.