Rzecznik rząd Piotr Müller zapowiedział we wtorek w radiowej Trójce, że jeśli w najbliższych dniach liczba chorych się radykalnie się nie zwiększy, to decyzje o stopniowym otwieraniu gospodarki i przestrzeni publicznej zostaną ogłoszone w środę i czwartek. Do niedzieli 19 kwietnia wciąż obowiązują przedłużone w ubiegłym tygodniu obostrzenia.

Zapytany przez Beatę Michniewicz, kiedy można się spodziewać otwarcia lasów i parków, rzecznik rządu odparł, że będzie to jedna z pierwszych decyzji, jaką podejmie rząd.
Wciąż jednak nie wiadomo, co z bieganiem i uprawianiem sportu. Nie wiadomo, czy poluzowanie obostrzeń obejmie aktywność fizyczną na świeżym powietrzu. Musimy poczekać na konferencję rządu.
Sprawa zakazu wstępu do lasu, zamkniętych parków i plaż mocno wkurzyła Polaków, czemu dawali wyraz między innymi w dyskusjach pod materiałami Bizblog.pl.
Zdaniem Polaków wydanie zakazu wstępu do lasu, zamknięcie parków, bulwarów i plaż jest bez sensu. W ciągu tygodnia od wprowadzenia nowych obostrzeń pod petycją żądającą przywrócenia dostępu do terenów zielonych podpisało się 163 tys. osób.
Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, napisał do ministra środowiska list, w którym zwrócił uwagę, że zabronienie Polakom wstępu do lasu jest zbędne i zbyt daleko idące, na dodatek nie ma żadnych podstaw prawnych.
Złagodzenie tylko pod warunkiem, nie będzie wzrostu zachorowań
Piotr Müller poinformował, że wstępny scenariusz stopniowego otwierania gospodarki omówiono w poniedziałek na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, a konkretne decyzje będą zapadały jutro i pojutrze po uwzględnieniu tych danych epidemicznych z minionych świąt.
Rzecznik rządu powtórzył to, o czym w miniony czwartek na konferencji prasowej mówił premier Mateusz Morawiecki. Jako pierwsze mają być stopniowo cofane ograniczenia w sklepach. W dalszym ciągu będą obowiązywały limity, ale inne niż te obowiązujące obecnie.
Nowością i ceną, jaką zapłacimy za poluzowanie obostrzeń, wprowadzonych w związku epidemią COVID-19, będzie wchodzący od najbliższego czwartku 17 kwietnia obowiązek zasłaniania na ulicy i w przestrzeni ust i nosa. Najlepiej to robić maseczką, ale można to zrobić szalem albo chustą.
Otwarcie sklepów i zakładów fryzjerskich
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że w pierwszej kolejności zmieniony zostanie limit wejść do sklepów, tak aby mogło z nich korzystać więcej klientów. Niewykluczone, że rząd przyjmie zasadę, że na 20 mkw. powierzchni będzie mógł przypadać jeden klient.
Od 1 kwietnia w placówkach handlowych mogą przebywać trzy osoby na jedną kasę. Jeśli są ich trzy, zakupy może robić dziewięciu klientów, jeśli cztery – dwunastu itd. Przedstawiciele branży handlowej od początku, gdy rząd wprowadził obowiązujące obostrzenia, postulują, że dobrze byłoby zmienić te zasady. Obecnie duże sklepy (supermarkety i dyskonty) świecą pustkami, za to przed nimi ustawiają się kolejki.
Prawdopodobnie zmienione zostaną godziny, w których zakupy będą mogli robić seniorzy. Obecne okienko między 10. a 12. zastąpione zostanie wcześniejszym między 7. a 9. rano.
W ograniczonym zakresie mogą zostać otwarte galerie handlowe. Klienci zyskaliby wstęp do sklepów odzieżowych, ale byłby on limitowany.
Podobnie ma być w przypadku salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Zostaną one otwarte, ale tylko pod warunkiem, że w placówce uda się zapewnić dwa metry odległości między klientami.
Harmonogram jest już ustalony
Piotr Müller podkreślił, że harmonogram stopniowego luzowania restrykcji wprowadzonych w związku z epidemią COVID-19 jest już wstępnie ustalony i zostanie przyjęty w tym tygodniu.
Rząd jeszcze nie publikuje tej decyzji, bo jest pewnym ryzykiem ogłoszenie takiego optymistycznego wariantu, a później wycofanie się z niego – wyjaśnił rzecznik rządu.