Do końca roku Polacy mają spokój z gazem. Potem Niemcy wieszczą nam cenowy armagedon
Taryfy gazowe jeszcze do końca roku zostaną na obecnych poziomach. To efekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych. Ale ten parasol ma być rozpostarty nad nami tylko do końca grudnia. Potem – patrząc na wyliczenia Niemców – strach się bać. Bo wychodzi na to, że najbardziej uzależnieni od gazu, którzy tym surowcem ogrzewają swoje domy, muszą szykować się na rachunki nie z tej ziemi.

REKLAMA