Niemcy wiedzą, co zrobić, żeby chleb nie kosztował 10 euro. Czemu polski rząd nie idzie tą drogą?
Nadchodzące szybkimi krokami gigantyczne podwyżki cen prądu uderzą przede wszystkim w małe przedsiębiorstwa. Kryzys przetrzepie kieszenie piekarzom, właścicielom restauracji, fryzjerom i właścicielom osiedlowych sklepików. Ci, którzy przeżyją zbliżające się tornado, będą zmuszeni mocno podnieść ceny. Chleb po 10 zł to nie chwytliwy slogan mający na celu wyciągnięcie kasy z budżetu, tylko kwestia czasu.

REKLAMA