Łowią naiwnych na cenę. Dziesięciu popularnych operatorów złapano na gorącym uczynku
Wybierając pakiety internetowe, telefoniczne i inne usługi telefoniczne kierujemy się informacjami z reklam, internetu i oczywiście ceną. A co jeśli ta ostatnia jest celowo zaniżana, żeby tylko przykuć uwagę klienta?

Reklama produktów przeważnie uwydatnia ich zalety i pomija część wad - do tego już przyzwyczaiła nas telewizja i marketing. Okazuje się jednak, że nie zawsze informuje o prawdziwych cenach. UOKiK wymienia dziesięć firm telekomunikacyjnych, które nierzetelnie informowały
Diabeł tkwi w szczegółach
Zapisanych zwykle drobnym druczkiem. To w ich treści, niejednokrotnie poukrywane są warunki promocyjnej ceny. Po ich przestudiowaniu okazywało się, że podawana cena uwzględnia rabat, który w rzeczywistości jest naliczany dopiero po wyrażeniu przez klienta zgody na np. marketing czy wyborze e-faktury.
- Konsument powinien już w przekazie marketingowym otrzymywać jasną i czytelną informację o cenie. Musi być świadomy warunków usługi, bez konieczności szukania informacji, dlatego przedsiębiorcy telekomunikacyjni powinni prezentować ceny podstawowe. Jeśli będą podawali również cenę po rabacie, powinni jasno o tym poinformować – powiedział Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Oni już podpadli
UOKiK wymienia kilka firm, które zostały już złapane na gorącym uczynku. To głównie do nich Urząd wystosował apel o zmianę sposobu podawania cen swoich produktów. Znalazły się wśród nich:
- Cyfrowy Polsat,
- ITI Neovision,
- Multimedia Polska,
- Netia,
- Orange,
- P4,
- Polkomtel,
- T-Mobile,
- UPC,
- Vectra
- Powinny przede wszystkim prezentować podstawową cenę usługi. Przy zawieraniu umowy firmy powinny także informować konsumentów, że nieudzielenie określonych zgód lub ich wycofanie będzie się wiązało z wyższymi opłatami - napisał w swoim oświadczeniu UOKiK
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozesłał także listy do przedsiębiorców i dał im czas do końca roku na zmianę swojej polityki informowania konsumentów.
- Jeśli firmy telekomunikacyjne nie dostosują się do naszych oczekiwań w wyznaczonym terminie, podejmiemy decyzję o wszczęciu postępowań. Mogą się one zakończyć karą nawet do 10 procent rocznego obrotu – Dodał Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK.