REKLAMA

Polski rząd nie chce drażnić niezaszczepionych. Inni nie mają z tym żadnego problemu

Polski rząd boi się jak ognia obostrzeń wycelowanych w niezaszczepionych. Polityczny bilans zysków i strat nie jest tutaj dodatni. W Austrii mają to w nosie i utrudniają dostęp do miejsc publicznych osobom, które jeszcze nie zdecydowały się na szczepionkę przeciwko COVID-19. W Polsce podobną odwagą wykazuje się dyrekcja jednej z kopalni.

szczepionka-prawo-przymus
REKLAMA

Rząd wciąż upiera się, że choć czwarta fala pandemii przyspiesza, to na stole wcale nie ma żadnych propozycji dotyczących nowych obostrzeń. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że hospitalizacji jest wyraźnie mniej niż rok temu. Władze nie widzą też powodu, by wywierać presję na niezaszczepionych.

Jak wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, tylko 1,5 proc. respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem ogólnokrajowego lockdownu. No chyba że byłby wprowadzany regionalnie – tam gdzie liczba zakażeń rzeczywiście bije na alarm. Takie rozwiązanie popiera już ponad 42 proc. przebadanych. Z kolei dla 35,2 proc. ankietowanych szczepienia zawsze powinny być dobrowolne. Z drugiej strony 38 proc. przepytanych uważa, że tylko obowiązkowe szczepienia pozwolą skończyć pandemię. 

REKLAMA

Szczepionka albo brak podwyżki dla pracowników kopalni

Rząd tak bardzo nie chce Polaków denerwować obowiązkowymi szczepionkami, że nie do końca znana jest też przyszłość projektu przepisów, które zezwalałby pracodawcy na kontrolę szczepień swoich pracowników. Nie czekając na dalszy los tych regulacji, bezprecedensową decyzję w tej sprawie podjął zarząd Kopalni Gipsu i Anhydrytu Nowy Ląd w gminie Lwówek Śląski – o czym donosił serwis money.pl.

Zgodnie z przyjętym tam nowym regulaminem na podwyżkę inflacyjną (od 100 do 350 zł brutto miesięcznie) mogą liczyć wyłącznie pracownicy zaszczepieni. Co więcej: brak szczepienia – jak czytamy w punkcie 2 nowego regulaminu – może być powodem do wypowiedzenia. O ile przyczyną będzie „utrata zaufania spowodowana niestosowaniem się pracowników do obowiązujących u pracodawcy zasad mających na celu zapewnieńia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy”. 

W odpowiedzi w sieci wybuchła awantura na sto fajerek. Zapraszam do kontaktu pracowników, pomogę założyć związek zawodowy i zobligować pracodawcę do respektowania prawa pracy oraz niedyskryminowania pracowników – pisze jeden z internautów na Facebooku. Pracodawca to co najwyżej może mnie zapytać, czy wykonałem zadaną mi prace i czy nie chce podwyżki, a nie czy miałem robione jakieś nieobowiązkowe szczepienia – dodaje inny na Twitterze.

To w umowach o pracę było napisane coś o obowiązku poddawania się jakimś ekstraordynaryjnym procedurom medycznym na skinienie pracodawcy? - zastanawia się jeszcze ktoś inny. Nie brakuje też propozycji, żeby pracownicy tej kopalni w odpowiedzi po prostu zorganizowali strajk. Lepiej teraz trzymać się razem i zapobiegać takim faszystowskim zabiegom – podpowiada im ktoś na Twitterze. 

Miejsca publiczne zamknięte dla niezaszczepionych

Decyzja dyrekcji Kopalni Nowy Ląd jest dla wielu kontrowersyjna i nie do obrony np. w sądzie pracy. Takich wątpliwości nie mają za to w Austrii, gdzie właśnie zaczęła obowiązywać zasada 2G (Geimpfte - zaszczepieni, Genesene - ozdrowieńcy). 

Musimy podnieść poziom szczepień

- stawia sprawę jasno kanclerz Austrii Alexander Schallenberg

Zgodnie z nowymi regułami osoby niezaszczepione będą miały kłopot z dostępem do różnych miejsc publicznych: pubów, hoteli, salonów fryzjerskich, a także na imprezy z co najmniej 25 uczestnikami. Żeby ominąć te obostrzenia, trzeba wykazać, że od drugiego szczepienia nie minęło więcej niż 9 miesięcy. Z kolei w przypadku jednej dawki szczepionki Johnson & Johnson trzeba ponowić szczepienie najpóźniej do 2 stycznia 2022 r. W przeciwnym razie takie osoby będą traktowane jako niezaszczepione. Wprowadzono także okres przejściowy. Przez cztery najbliższe tygodnie pierwsza dawka szczepionki wraz z negatywnym wynikiem tekstu PCR będzie uznawane za wypełnienie zasady 2G.

Polska poniżej unijnej średniej

REKLAMA

Do tej pory w Austrii w pełni wszczepionych jest ok. 65 proc. społeczeństwa. Zgodnie z danymi o liczbie podanych dawek na 100 mieszkańców i łącznej liczbie poddanych dawek (stan na 3 listopada) Austria z wynikiem 128,18 i 11,60 mln plasuje się w środku stawki. Lepiej jest np. w Niemczech: 134,12 i 112,53 mln dawek, w Holandii (140,54 i 24,13 mln), Szwecji (144,38 i 14,67 mln), czy Hiszpanii (154,91 i 72,41 mln). Gorzej za to jest m.in. w Grecji (123,66 i 12,82 mln), Słowenii (111,25 i 2,31 mln), czy w Estonii (108,76 i 1,44 mln). Polska na razie jest poniżej unijnej średniej z wynikiem 103,73 i 39,3 mln.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-28T10:02:48+01:00
Aktualizacja: 2025-03-28T09:05:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T22:19:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T03:50:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T09:53:27+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T04:56:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T22:05:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T20:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA