Przegrywamy walkę ze smogiem. Kopciuchy są jak hydra lernejska
Program Czyste Powietrze likwiduje tyle miesięcznie węglowych kopciuchów, ile montowanych jest nowych. Pompy ciepła przegrywają z kretesem walkę o jak najlepszą jakość powietrza. Ale są takie kraje, jak Francja, które robią dokładnie odwrotnie niż Polska.

Coraz bardziej czuć w powietrzu wiosnę, prawda? To też najwyższy chyba też czas na wymianę opon na letnie. Ale wyższe temperatury i więcej słońca wcale nie oznaczają mniej smogu. Jak donosi SMOG N.E.W.S: na początku drugiej dekady kwietnia w Ozorkowie (województwo łódzkie) normy dla pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone były o bagatela 1551 proc. (233 µg/m sześc.), a te dla pyłów PM10 - o 723 proc. (325 µg/m sześc.).
Niestety, fatalna kondycja powietrza w naszym kraju stała się normą, niezależnie od pory roku ani od regionu Polski. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska nieustannie przekonuje, że program Czyste Powietrze działa doskonale.
Jeżeli ktoś jeszcze pyta, do czego prowadzi obecna polityka antysmogowa rządu w Polsce, to odpowiedź daje już sam rynek. Według danych i sygnałów ze Stowarzyszenia Instalatorów Czystego Powietrza, efektem jest dziś m.in. wzrost sprzedaży kotłów na węgiel. Polska miała odchodzić od kopciuchów, a zaczyna tolerować ich rynkowy renesans - odpowiada Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła.
Pompy ciepła przegrywają z węglem w Polsce
Skąd taka diagnoza, w której pompy ciepła przegrywają z węglem? Stowarzyszenia Instalatorów Czystego Powietrza wylicza, że w I kwartale 2026 r. złożono ok. 9 tys. wniosków w programie Czyste Powietrze, z czego ok. 70 proc. dotyczy wymiany źródła ciepła. To ok. 6300 wniosków w okresie od stycznia do marca, czyli jakieś 2100 miesięcznie. Tymczasem miesięczna sprzedaż nowych kotłów węglowych w naszym kraju ciągle jest na poziomie 1500–2000.
Jesteśmy w punkcie, gdzie: sprzedaż „kopciuchów” prawie równa się liczbie wniosków o ich wymianę. Zamiast odchodzenia od węgla, rynek go odtwarza. Transformacja nie przyspiesza. Ona słabnie - komentuje Paweł Lachman.
Porównanie z hydrą lernejską nasuwa się same. Dla przypomnienie stwór, z którym Herakles rozprawił się w drugim z dwunastu wyzwań zleconych przez Erysteusza, miał tę właściwość, że w miejsce odciętej głowy wyrastały mu dwie-trzy inne. Z kopciuchami w Polsce mamy podobnie.
Szef PORT PC przekonuje, że jeżeli państwo nie stworzy w końcu prostych zasad, silnych bodźców i stabilnej polityki, to nie wygra nowoczesność, tylko kolejny kocioł na węgiel.
To już nie tylko problem smogu. To porażka polityki publicznej z rynkiem, dezinformacją i brakiem polityki informacyjnej - nie ma wątpliwości Lachman.
Przypomnijmy, że pompy ciepła są od miesięcy w odwrocie w programie Czyste Powietrze. Jeszcze w styczniu 2023 r. aż 64 proc. składanych wniosków dotyczyło tych urządzeń, a w grudniu 2025 r. (to ostatnie udostępnione dane) ten odsetek spadł do raptem 21 proc.
Francja obrała właśnie dokładnie odwrotny kierunek
Tymczasem we Francji to właśnie pompy ciepła mają być głównym instrumentem w walce z uzależnieniem od paliw kopalnych. Rząd w Paryżu pod koniec ubiegłego tygodnia ogłosił plan, którego realizacja ma zmniejszyć zależność Francji od paliw kopalnych z 60 do 40 proc. w 2030 r. Kluczem do sukcesu mają być pompy ciepła. Paryż chce instalować milion tego typu źródeł ciepła rocznie do końca obecnej dekady.
Francuzi trafili w dziesiątkę. Pompy ciepła są kluczem do odblokowania strategicznej autonomii, europejskiej produkcji i miejsc pracy, wyeliminowania paliw kopalnych i obniżenia rachunków za energię. Inne kraje również podejmują niektóre z tych kroków, ale teraz bardziej niż kiedykolwiek nadszedł czas, aby przyspieszyć - komentuje Paul Kenny, dyrektor generalny Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA).
Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog:
Uruchomiona ma być dotacja w wysokości 1000 euro dla 80 tys. gospodarstw domowych o niskich dochodach, dzięki czemu do 2050 r. nawet 2 mln francuskich domów socjalnych uwolni się od gazu ziemnego. Kotły na błękitne paliwa mają być dodatkowo zakazane w nowych domach od końca 2026 r.
Obecnie 60 proc. naszego zużycia energii pochodzi z importowanych paliw kopalnych, chociaż nasza krajowa produkcja energii jest trzy razy tańsza. Dopóki będziemy uzależnieni od ropy naftowej i gazu, będziemy nadal płacić cenę wojen innych ludzi, które niestety będą trwać i będą nas zubożać - stwierdził w wystąpieniu telewizyjnym Sebastien Lecornu, premier Francji.



















