REKLAMA

OZE wygrywają z paliwami kopalnymi. Dzisiaj widać to jak na dłoni

OZE to niezależność. Dzięki zielonej energii nie patrzymy co zrobi jeden, czy drugi pan, czy napadnie na kogoś i w związku z tym nie spowoduje jakichś perturbacji w skali globalnej, które odbiją się na nas - przekonuje Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

OZE wygrywają z paliwami kopalnymi. Dzisiaj widać to jak na dłoni
REKLAMA

Trwa dekada przełomu. OZE wsparte magazynami i smart grids są bardziej konkurencyjne niż spalanie paliw kopalnych - oznajmił wszem i wobec Grzegorz Onichimowski, prezes PSE, w trakcie 43. Konferencji EuroPOWER i OZE POWER.

Zdaniem Pawła Lachmana, prezesa Stowarzyszenia Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC), teraz już nie ma co owijać tego tematu w bawełnę. Bo od elektryfikacji naszego miksu energetycznego i tak, jego zdaniem, nie uciekniemy.

REKLAMA

Wreszcie ktoś mówi jasno: przyszłość nie będzie „trochę elektryczna”. Przyszłość będzie elektryczna i ona już się dzieje. I stoją za tym trzy twarde argumenty: szybkość, efektywność i przewaga strategiczna w odchodzeniu od paliw kopalnych - tak Lachman komentuje w serwisie X słowa Onichimowskiego.

To zielona energia jest poduszką na kryzys paliwowy

OZE obecnie można rozwijać dużo szybciej niż wielkie źródła konwencjonalne czy jądrowe. Fotowoltaikę, magazyny energii i wiatr, na co zwraca uwagę szef PORT PC, można rozwijać dużo szybciej niż wielkie źródła konwencjonalne czy jądrowe.

To także niższe koszty, większa efektywność i większe bezpieczeństwo systemu. Nowy system wygrywa ze starym nie dlatego, że jest „modny”, ale dlatego, że jest po prostu lepszy ekonomicznie i operacyjnie - nie ma cienia wątpliwości Paweł Lachman.

Grzegorz Onichimowski zwraca też uwagę na rozwój OZE w ostatnich latach. Jego zdaniem widać doskonale, że Europa obecny kryzys paliwowy - związany z blokadą Cieśniny Ormuz - przechodzi znacznie lżej niż miało to miejsce w 2022 r., za czasów kryzysu energetycznego napędzanego przez Rosję. Co za tym stoi? 

Europa dużo bardziej się teraz uodporniła. Tempo podłączania chociażby wiatrowych turbin na lądzie u naszego zachodniego sąsiada jest trzy razy wyższe niż u nas. A w innych krajach, jak w Hiszpanii, jest pięć razy wyższe. Do tego doszła dywersyfikacja dostaw gazu - przekonuje Grzegorz Onichimowski w podcaście Energy Drink Wojciecha Jakóbika.

Więcej o OZE przeczytasz w Bizblog:

REKLAMA

Możliwości produkcyjne naszego OZE cały czas rosną

Szef PSE wskazuje, że już teraz z odnawialnych źródeł energii możemy wyprodukować 10 razy więcej energii od naszego zapotrzebowania. W styczniu 2026 r. źródła bezemisyjne odpowiadały za 17 proc. miksu. W pierwszym miesiącu roku przybyło też 162 MW w wietrze i 503 MW w fotowoltaice.

To największe miesięczne przyrosty dla obu źródeł od 2024 roku. Tym samym elektrownie słoneczne przebiły barierę 25 GW i odpowiadają już za 1/3 całkowitej mocy zainstalowanej w systemie elektroenergetycznym. Jeżeli zaś chodzi o turbiny wiatrowe, styczniowy przyrost stanowi niemal 40 proc. całkowitej mocy netto dodanej do systemu przez cały ubiegły rok - wyliczają autorzy styczniowego Przeglądu Węglowego.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-05T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T20:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T15:51:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T12:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T10:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T21:48:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T17:54:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T14:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T13:10:40+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA