Budownictwo ruszyło. Dane GUS mocno przebiły prognozy
Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w kwietniu o 4,5 proc. rok do roku – podał GUS. To wynik znacznie lepszy od oczekiwań ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał wzrost o zaledwie 1,2–1,3 proc.

Skala odbicia w budownictwie okazała się wyraźnie większa, niż zakładał rynek. Po bardzo słabym początku roku budownictwo zaczyna wreszcie wyraźniej odżywać. Jeszcze w marcu produkcja budowlano-montażowa rosła jedynie o 0,6 proc. rok do roku. Ekonomiści zwracają uwagę, że sektor długo pozostawał pod presją wyjątkowo trudnej zimy z początku roku. Kwietniowe dane pokazują jednak, że firmy zaczynają nadrabiać zaległości.
Produkcja budowlano-montażowa w końcu pozytywnie zaskoczyła w kwietniu, po zamrożeniu w styczniu i lutym z powodu srogiej zimy i nieśmiałym odbiciu w marcu – ocenia ING.

Wzrost pojawił się we wszystkich segmentach
Kwietniowe odbicie nie ograniczało się do jednego fragmentu rynku. Wzrosty pojawiły się we wszystkich głównych segmentach budownictwa. Najmocniej rosła budowa budynków – o 5,2 proc. rok do roku. Roboty specjalistyczne zwiększyły się o 4,4 proc., a infrastruktura o 3,9 proc. Analitycy PKO BP podkreślają, że ożywienie ma szeroki charakter.
Wzrosty pojawiły się we wszystkich segmentach: budynki +5,2 proc. r/r, roboty specjalistyczne +4,4 proc. r/r, infrastruktura +3,9 proc. r/r – wskazują ekonomiści banku.
Nie wszystkie dane wyglądają jednak równie dobrze. Struktura wzrostu pokazuje wyraźny podział między inwestycjami a remontami. Roboty inwestycyjne wzrosły aż o 13 proc. rok do roku, ale remonty nadal pozostają pod presją i spadły o 15,4 proc.
Czytaj więcej w Bizblogu Spider's Web o budownictwie
Budownictwo wraca do normalnego rytmu
Ekonomiści Pekao zwracają uwagę, że po słabym początku roku aktywność sektora wróciła mniej więcej do średnich poziomów z 2025 r. Bank porównuje obecną sytuację do 2010 r., czyli ostatniego roku o podobnie trudnych warunkach pogodowych na początku roku.
Aktywność w budownictwie wróciła do średniego poziomu z poprzedniego roku – ocenia Pekao.
Ekonomiści zaznaczają jednak, że grudzień 2025 r. był wyjątkowo mocny, dlatego obecne dane nadal wyglądają nieco słabiej w porównaniu z końcówką ubiegłego roku.
Mimo tego Pekao pozostaje optymistyczne wobec całego sektora.
2026 r. będzie rokiem solidnego wzrostu produkcji budowlanej i inwestycji – prognozuje bank.
KPO i infrastruktura mają napędzać sektor
ING ocenia, że kolejne miesiące powinny przynieść dalszy wzrost aktywności budowlanej, szczególnie w infrastrukturze i projektach publicznych.
Pomagać ma coraz szybszy napływ pieniędzy z KPO. Według danych Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej do połowy maja do beneficjentów trafiało średnio 3,8 mld zł grantów miesięcznie. Rok wcześniej było to ok. 1,9 mld zł. To dopiero początek większego strumienia pieniędzy. Do rozdysponowania zostało jeszcze ponad 50 mld zł grantów z KPO.
ING liczy również na dodatkowy impuls związany z inwestycjami finansowanymi unijnym długiem, w tym wydatkami infrastrukturalnymi i obronnymi.
Z opóźnieniem odbić może także budownictwo mieszkaniowe. Pomagać mają wcześniejsze obniżki stóp procentowych, rosnące płace oraz wyhamowanie wzrostu cen mieszkań.
Na razie jednak to przede wszystkim infrastruktura i inwestycje publiczne pozostają głównym silnikiem całego sektora budowlanego.



















