Acetamipryd i chloropiryfos w ekologicznej żywności. Służby już poinformowane
Kupujesz żywność bio, żeby unikać pestycydów i chemii? Niezależne badania właśnie wykazały obecność zakazanych substancji w części produktów „eko”. W jednym przypadku poziom pestycydu przekraczał normę dla zwykłej żywności. Fundacja Pro-Test poinformowała już o sprawie sanepid i IJHARS.

Badania przeprowadzono na zlecenie Fundacji Pro-Test w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach. Laboratorium przebadało dziewięć produktów ekologicznych, w tym siedem różnych rodzynek, suszoną natkę pietruszki i herbatkę owocową. Analizy obejmowały ponad 500 pestycydów.
Największe kontrowersje wywołały ekologiczne rodzynki Biominki marki Bio Planet. Laboratorium wykryło w nich chloropiryfos – pestycyd wycofany z użycia w UE z powodu obaw o jego wpływ na zdrowie ludzi, szczególnie dzieci. Co gorsza, poziom tej substancji miał trzykrotnie przekraczać normę dopuszczalną nawet dla zwykłej żywności konwencjonalnej.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał, że dla tej substancji nie da się nawet ustalić bezpiecznego poziomu narażenia – podkreśla Fundacja Pro-Test.
To właśnie ten fragment brzmi najbardziej niepokojąco, bo mówimy o produkcie, którego opakowanie i nazwa sugerują ofertę kierowaną do dzieci i rodziców szukających „zdrowszych” przekąsek.
Co ciekawe, Biominki były jednocześnie najdroższymi rodzynkami w całym teście. Za 100 gramów trzeba było zapłacić ponad trzy razy więcej niż za najtańszy produkt w zestawieniu.
Fundacja poinformowała, że wyniki były na tyle alarmujące, iż laboratorium zdecydowało się powtórzyć badania trzykrotnie, aby wykluczyć pomyłkę. Za każdym razem wykryto obecność zakazanego pestycydu. O sprawie zawiadomiono sanepid oraz Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS).
Pestycydy także w produktach znanej marki bio
Kolejny problem dotyczy ekologicznej herbatki „Bomba Witaminowa” marki Dary Natury. Laboratorium wykryło w niej aż cztery różne pestycydy: boskalid, pirymetanil, tebukonazol i acetamipryd. Szczególne obawy budzi właśnie acetamipryd należący do grupy neonikotynoidów.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności zwrócił uwagę na możliwe ryzyko związane z wpływem tej substancji na rozwój układu nerwowego, szczególnie u dzieci i płodów – wskazuje Fundacja Pro-Test.
Problem dla producenta jest tym większy, że na opakowaniu produktu pojawiają się deklaracje o „specjalnych, certyfikowanych strefach czystych ekologicznie” oraz zapewnienia, że w gospodarstwach ekologicznych „nie używa się żadnych chemicznych środków ochrony roślin”.
Zestawienie takich deklaracji z wynikami badań laboratoryjnych może wywoływać u konsumentów spory dysonans.
Więcej w Bizblogu Spider's Web o jakości żywności
Nie chodzi o jeden przypadek
Pestycydy wykryto łącznie w czterech z dziewięciu przebadanych produktów ekologicznych. Oprócz Biominek i herbatki Dary Natury problem dotyczył również rodzynek EkoWital oraz Organic Farma Zdrowia.
W rodzynkach EkoWital laboratorium wykryło trzy pestycydy, w tym flutriafol – substancję niedopuszczoną do stosowania w Unii Europejskiej. Z kolei w rodzynkach Organic Farma Zdrowia znaleziono dwa fungicydy używane w rolnictwie konwencjonalnym.
To o tyle istotne, że konsumenci kupują żywność bio właśnie po to, by unikać takich substancji.
Trudno budować zaufanie do żywności ekologicznej, gdy w produktach bio wykrywane są pestycydy, w tym również substancje niedopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej – podkreślają autorzy testu.
Tutaj pojawia się największy problem dla całego rynku ekologicznej żywności. Nie chodzi już wyłącznie o pojedyncze produkty czy jednego producenta. Zielony euroliść miał być symbolem wyższego standardu jakości i skutecznej kontroli. Wyniki testu pokazują, że konsumenci nie zawsze dostają to, za co płacą więcej.
Są też produkty, które wypadły bardzo dobrze
Test pokazał jednocześnie, że naprawdę „czyste” produkty bio nadal istnieją. W pięciu przebadanych produktach laboratorium nie wykryło żadnych pozostałości pestycydów.
Bardzo dobrze wypadły m.in. rodzynki Ener BIO, które sprzedaje Rossmann, NaturaVena BIO oraz Bio Planet Rodzynki Sułtanki BIO. Co ciekawe, producentem części z nich jest ta sama firma Bio Planet, której marka Biominki znalazła się w centrum całej afery.
Szczególnie interesująco wygląda przypadek rodzynek Ener BIO. Laboratorium nie wykryło w nich żadnych pestycydów, a jednocześnie były najtańszymi rodzynkami spośród wszystkich produktów w teście.
To dość mocno podważa popularne przekonanie, że wyższa cena automatycznie oznacza lepszą jakość.
Rynek bio ma problem z zaufaniem
Wyniki testu mogą okazać się poważnym problemem wizerunkowym dla całego rynku żywności ekologicznej. Konsumenci kupują takie produkty nie tylko ze względu na modę czy smak. Kupują przede wszystkim obietnicę bezpieczeństwa i wyższego standardu produkcji.
Fundacja Pro-Test zapowiada dalsze badania produktów ekologicznych.
Tam, gdzie zawodzi system nadzoru, szczególnego znaczenia nabiera niezależna kontrola społeczna prowadzona w interesie konsumentów – podkreślają autorzy testu.



















