REKLAMA

Czarnek strzela sobie w kolano, atakując OZE. Polacy mu tego nie wybaczą

Kreowany sztucznie spór między OZE a węglem i górnikami może okazać się pułapką bez wyjścia. Zielona energia daje dwa razy więcej miejsc pracy niż górnictwo.

oze-z-wieksza-liczba-miejsc-pracy-niz-gornictwo
REKLAMA

Przemysław Czarnek, desygnowany przez PiS na przyszłego premiera, z uśmiechem na twarzy rozpętał kolejną wojnę polsko-polską, w której po jednej stronie jest polityka klimatyczna, system handlu uprawnieniami do emisji CO2- ETS i odnawialne źródła energii, a po drugiej górnicy i węgiel.

Jeszcze kilkanaście lat temu wynik tego boju łatwo można było przewidzieć. Paliwa kopalne dzieliły i rządziły, a OZE stawiały u nas dopiero pierwsze, nieśmiałe kroki. Ale dziś jesteśmy w całkiem innej rzeczywistości. Żeby się o tym przekonać wystarczy zerknąć na nas miks energetyczny.

REKLAMA

W 2025 r. całkowity udział węgla w miksie spadł do 53 proc. (znów, jak w 2024 r., o 4 p.p. r/r), a w pięciu miesiącach wiosenno-letnich spadał już poniżej 50 proc. - czytamy w Przeglądzie Węglowym za ubiegły rok od Fundacji Instrat.

Kandydat na premiera krytykuje OZE, które sam ma

Narzucana narracja jest teraz taka: OZE to samo zło, a przez system handlu uprawnieniami do emisji CO2 - ETS Polska cierpi na wysokie ceny energii. Dostaje się przy okazji mocno fotowoltaice, bo Przemysław Czarnek mówiąc słynne już „OZE-sroze” zapomniał o panelach fotowoltaicznych (zakupionych z pomocą unijnych pieniędzy) na własnym dachu.

Zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się to spłaci. Jak tylko wyjdę, a właściwie moja żona, z okresu trwałości projektu - zapowiada kandydat PiS na przyszłego szefa rządu.

Ale eksperci zwracają uwagę, że zbyt szybko Czarnek swojej fotowoltaiki jednak nie zdemontuje. Bo takie są obwarowania przyznanej na nie dotacji.

Jest prozaiczny powód, dla którego Przemysław Czarnek raczej nie zrobi pokazowego demontażu fotowoltaiki w 2026 r. Trwałość projektu unijnego wynosi 5 lat. Instalacja działa od listopada 2021 r., więc taki polityczny teatr przed końcem trwałości projektu mógłby się skończyć bardzo kosztownie pod każdym względem dla tego aktora - wyjaśnia w serwisie X Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

Odnawialne źródła energii to też miejsca pracy

Przy okazji populistycznego zderzania OZE z węglem i górnikami, analitycy zwracają uwagę na jeden szczegół. Chodzi o liczbę etatów.

Przypomnę, że sektor „OZE-sroze” daje w Polsce dwa razy więcej miejsc pracy niż górnictwo. W samym zachodniopomorskim to kilkanaście tysięcy etatów, bo działają tam np.: fabryka gondoli do morskich turbin wiatrowych; fabryka łopat do lądowych turbin wiatrowych; czy centrum szkoleniowe serwisantów i monterów turbin offshore - wylicza w serwisie X Jakub Wiech, redaktor naczelny Energetyki24.

Więcej o OZE przeczytasz w Bizblog:

REKLAMA

Zatrudnienie zaś w polskim górnictwie węgla kamiennego od lat maleje. Jeszcze w 2024 r. to było ok. 75 tys. etatów. A ostatnie dane za styczeń 2026 r. mówią już tylko o 71245 miejscach pracy. I ta tendencja trwa dalej: tylko Polska Grupa Górnicza w 2026 r. zamierza pożegnać się z 5 tys. pracowników. 

Ten współczynnik zaraz się zmieni na korzyść OZE, bo jesteśmy dopiero na początku transformacji, a z górnictwa w tym roku odejdzie 8 tysięcy osób - przypomina Wiech.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-21T04:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T21:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T17:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:38:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T09:45:49+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T08:01:11+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T06:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T05:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T04:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T21:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T17:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T15:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T13:43:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T11:49:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA