Plastikowe karty Moja Biedronka nie przestaną działać i nie ma na razie takich planów. W sobotę kończy się tylko obecna seria promocji. Karty dalej działają normalnie, ale sieć coraz mocniej promuje korzystanie z aplikacji.

Nie dajcie się straszyć, że plastikowe karty Moja Biedronka wkrótce przestaną działać, bo to nieprawda. W sieci pojawiają się alarmujące wpisy sugerujące, że od soboty klienci stracą dostęp do programu lojalnościowego. To jednak zwykły klikbajt. Zmiana dotyczy jedynie zakończenia obecnego cyklu promocji, a nie wyłączenia kart, z których nadal będzie można normalnie korzystać podczas zakupów.
Co się kończy w Biedronce w sobotę?
Najbliższa sobota będzie jedynie ostatnim dniem obowiązywania części akcji promocyjnych w Biedronce. Po tym terminie karta Moja Biedronka przestanie naliczać darmowe produkty w ramach obecnej odsłony ofert typu „kup i odbierz gratis”. Nie oznacza to jednak żadnej istotnej zmiany. Sieć regularnie kończy jedne promocje i uruchamia kolejne.
Wśród ofert, które wygasną po sobocie, są promocje na wybrane produkty spożywcze oraz artykuły codziennego użytku. Zmiany obejmą także część promocji na chemię gospodarczą i produkty dla dzieci. To właśnie te oferty najczęściej pojawiają się dziś w internetowych wpisach sugerujących, że karta Moja Biedronka „przestanie działać”. W rzeczywistości nie chodzi jednak o sam program lojalnościowy, ale wyłącznie o zakończenie aktualnych promocji.
Warto jednak pamiętać, że większość takich promocji objęta jest limitami dziennymi. W praktyce oznacza to, że na jedną kartę Moja Biedronka można kupić tylko określoną liczbę produktów w obniżonej cenie. Najczęściej limity wynoszą od 4 do 6 sztuk. Sieć przypomina też, że część ofert działa wyłącznie po zeskanowaniu karty lub aplikacji przy kasie.
Czytaj także na Bizblog Spider's Web
To jak właściwie wygląda sytuacja z kartami lojalnościowymi? Biedronka nie przewiduje na razie rezygnacji z plastikowych kart Moja Biedronka. Zapewnia, że klienci nadal będą mogli ich używać w sklepach tak jak dotychczas. Z drugiej strony karty coraz mocniej ustępują apce Moja Biedronka. Sieć podaje, że już ponad 70 proc. klientów korzysta z aplikacji mobilnej.
Nowe możliwości tylko w apce
Wraz z postępującą cyfryzacją sieci program Moja Biedronka zyskał nowe funkcjonalności, w tym możliwość logowania się do cyfrowych usług, które stopniowo uruchamiamy. Dzięki aplikacji klienci mają dostęp do spersonalizowanych ofert, łatwego kontaktu z siecią oraz podglądu swoich transakcji w jednym miejscu. Jednocześnie nie planujemy rezygnacji z kart fizycznych, które umożliwiają korzystanie z programu lojalnościowego. Obserwujemy jednak rosnące zainteresowanie rozwiązaniami cyfrowymi i coraz większą skłonność klientów do ich wyboru - wyjaśnił nam Marek Złakowski, dyrektor ds. rozwoju relacji z klientem i cyfryzacji w sieci Biedronka.
Choć plastikowe karty nadal pozostają ważne, wiele wskazuje na to, że aplikacja będzie w naturalny sposób je wypierać. To właśnie w apce najłatwiej znaleźć aktualne promocje i dodatkowe oferty.



















