REKLAMA

Strajk generalny w Dino. Związkowcy proszą premiera o pomoc

Zarząd sieci Dino zerwał rozmowy ze związkowcami, którzy chcieli wywalczyć dla pracowników lepsze warunki pracy. W odpowiedzi na początek będą trzydniowe protesty, a potem strajk generalny. Do tego dochodzi jeszcze list do szefa rządu.

dino-apel-do-premiera-strajk-generalny
REKLAMA

Nie ma szans na spokój w sieci handlowej Dino. Pracownicy od miesięcy kłócą się z szefostwem o godne warunki pracy, o czym pisaliśmy już w Bizblog.pl kilka razy. Teraz jednak zbliżamy się do niebezpiecznego finału. Związkowcy mają powyżej uszu ignorowania i na początek zapowiadają w social mediach trzydniowe protesty pod siedzibą Dino Polska S.A., prowadzone bez przerwy, przez 24 godziny.

Będą też kolejne spory zbiorowe, bo problemów jest znacznie więcej, a nikt ze strony spółki nie chce o nich rozmawiać - czytamy na stronie OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.

REKLAMA

Związkowcy podkreślają, że Państwowa Inspekcja Pracy potwierdziła już ponad 1300 nieprawidłowości. Ich zdaniem to tylko wierzchołek góry lodowej.

Dino przed strajkiem generalnym

Trzydniowe protesty zaplanowano w dniach od 25 do 27 maja, pod siedzibą sieci w Krotoszynie. Ale to dopiero początek.

Trwają przygotowania do strajku generalnego. Wystąpiliśmy do władz spółki o udostępnienie niezbędnych dokumentów w celu przeprowadzenia referendum strajkowego wśród pracowników Dino. Proces ten jest niestety mozolny, a pracownicy zrzeszeni w OPZZ Konfederacja Pracy nie zaprzestają walki o godne warunki pracy i wynagradzania - informują związkowcy z OPZZ.

Pracownicy sieci Dino twierdzą, że zarząd firmy nie prowadzi z nimi żadnego dialogu. Szefostwo ma grać na czas, liczyć na wyciszenie i chce zamieść wszystko pod dywan. 

Na to nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody. Wspólnie idziemy po zwycięstwo - mobilizują się w sieci związkowcy.

Konkretne zarzuty w kierunku jednego z najbogatszych Polaków

Czego domagają się związkowcy z Dino? Chodzi im m.in. o wzrost wynagrodzeń o 900 zł; o nielegalne stosowanie monitoringu w marketach i magazynach do optymalizacji wydajności pracowników; o przestrzeganie przepisów prawa, w tym kodeksu pracy i ustawy o związkach zawodowych; o zwiększenie zatrudnienia; a także o utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

Hańbą jest, że fundusz ten nie istnieje przy tak ogromnym zatrudnieniu i zyskach. Fundusz tworzy się już przy zatrudnieniu powyżej 50 pracowników i jego utworzenie jest obowiązkowe - zwracają uwagę OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.

Przypomnijmy, że wcześniej pracownicy sieci Dino skarżyli się na niskie temperatury w sklepach, bo szefostwo tak miał oszczędzać na ogrzewaniu, co często kończyło się chorobowym zatrudnionych. Związkowcy swoimi zarzutami celują w założyciela sieci.

Założycielem spółki jest Tomasz Biernacki – jeden z najbogatszych ludzi – a mimo to pracownikom oferowane są skandaliczne warunki pracy, niskie wynagrodzenia i brak ZFŚS, który jest obowiązkowy - akcentują.

Apel do premiera z okazji Święta Pracy

Wcześniej, 1 maja, związkowcy m.in. z OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu i OZZ Inicjatywa Pracownicza zaapelowali do premiera Donalda Tuska w sprawie jak najszybszych korekt w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. W swoim liście do szefa rządu proszą o nadanie związkom zawodowym prawa do bezterminowego strajku, niezależnie od mediacji. Chcą też zniesienia wymogu referendum strajkowego z minimalną frekwencją 50 proc. Zwracają uwagę, że ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych ma już 35 lat.

W obecnym kształcie ustawa ta utrudnia poprawę warunków pracy i sprowadza Polskę do zaplecza taniej siły roboczej dla Europy - czytamy w liście związkowców do premiera.

Więcej o Dino przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Dla związkowców te stare regulacje oznaczają restrykcje, jakie nie są znane nigdzie indziej w Europie. Międzynarodowe korporacje zaś, jak przekonują, wykorzystują te przepisy, które utrudniają organizację strajku i narzucają gorsze warunki pracy.

REKLAMA

Przy pomocy obecnej ustawy, państwo polskie uprawia dumping socjalny w Europie. Premierze, często nawiązuje Pan do wartości europejskich i do legendy ruchu społecznego Solidarności z 1980 roku. Domagamy się, aby ludzie pracy w Polsce mogli te wartości dzielić w praktyce ze swoimi kolegami i koleżankami często w tych samych zakładach pracy, choć za Odrą - czytamy w apelu do Donalda Tuska.

fot. Fotokon / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-06T06:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T21:41:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T20:03:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T16:09:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T13:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T12:23:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T04:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T21:36:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA