REKLAMA

Brakuje 5 tys. zł w pensjach. Górnicy zapowiadają bunt

Związki zawodowe narzekają na zarobki górników w Bogdance i namawiają załogę, żeby ta odpuściła sobie produkcje w weekendy. Zarząd spółki chce rozmawiać i szykuje dla pracowników jednorazową odprawę.

górnicy praca weekend bogdanka związkowcy
REKLAMA

Znowu nerwowo w spółce Lubelski Węgiel „Bogdanka”. Chodzi o zarobki górników. Trwa wymiana ciosów między zarządem a związkowcami. Ci ostatni domagają się wyrównania wysokości płac pracowników do poziomu przewidzianego ubiegłorocznym porozumieniem. Średnie miesięczne wynagrodzenie za 2025 r. wyniosło 13343 zł zamiast uzgodnionych wcześniej 13826 zł. Powód? Spółka nie zrealizowała założeń zapisanych w planie techniczno-ekonomicznym.

Średnio licząc każdy jest stratny o około 5 tys. zł miesięcznie. Nie 500 zł. 5 tysięcy - w porównaniu do 2009 r. Już nie mówię o płacy minimalnej. Górnik w 2009 r. średnio zarabiał powyżej pięciokrotności płacy minimalnej, a teraz niecałe 2,9 razy - wylicza Mariusz Romańczuk, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w LW „Bogdanka”.

REKLAMA

Związkowcy namawiają do wolnych weekendów

Związkowcy z Bogdanki przekonują, że zarobki górników w spółce osiągają niecałą 1,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw, podczas gdy 17 lat temu otrzymywali pensje sięgające dwukrotności „średniej krajowej”. I nie zamierzają tak tego zostawić. Dlatego zachęcają załogę do udziału w akcji „Majówka z rodziną”, która rusza już 1 maja. O co w niej chodzi? O powstrzymanie się od pracy produkcyjnej w weekend, począwszy od tego najbliższego.

Chodzi o to, żeby to zabolało zarząd, a nie nas. A zaboli brak wykonania planu produkcyjnego. My nie będziemy w soboty i niedziele wydobywać węgla - zapowiada Jarosław Niemiec, szef Związku Zawodowego „Przeróbka” w Bogdance.

A czy jest jeszcze miejsce na negocjacje z zarządem spółki? Związkowcy taki scenariusz też przewidują, chociaż co do jego realizacji są sceptyczni.

Negocjacje w zasadzie się skończyły, zanim się zaczęły. Wystąpiliśmy o negocjacje płacowe na 2026 r., a tymczasem mamy niezrealizowany fundusz płac za 2025 r. Mówiąc krótko, zarząd jest nam winny średnio po 6 tysięcy i nie ma ochoty się nawet z tego wywiązać - czytamy w komunikacie związków zawodowych.

Zarobki górników z Bogdanki należą do najwyższych w branży

Co dalej z zarobkami górników z Bogdanki? Zarząd spółki twierdzi, że za brak wykonania planu techniczno-ekonomicznego odpowiada załoga jednej ze ścian, która miała nie stanąć na wysokości zadania. Bo górnicy nie chcieli pracować w soboty. A w porozumieniu płacowym z 2025 r. jest czarno na białym, że jego realizacja uzależniona jest od wykonania tego planu. W pierwszym kwartale br. przychody ze sprzedaży netto w Bogdance wyniosły 702,6 mln zł, strata netto zaś była na poziomie 22 mln zł. Produkcja węgla handlowego wyniosła 2,04 mln zł, a jego sprzedaż - 2,08 mln t. Rok temu za okres od stycznia do marca to było odpowiednio 2,65 mln t i 2,24 mln t. Pomimo gorszych wyników zarząd Bogdanki przewiduje jednorazowe nagrody dla swoich górników.

Więcej o zarobkach górników przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

Pracownicy otrzymają dodatkowe środki finansowe poprzez wypłatę jeszcze w kwietniu jednorazowej nagrody, której koszt dla spółki wyniesie około 20 mln zł, a także utrzymanie korzystnego, średniomiesięcznego poziomu premii regulaminowej (ok. 28 proc.), co oznacza dla spółki dodatkowy koszt w wysokości kolejnych 31 mln zł - wylicza Marcin Kujawiak, kierownik Działu Komunikacji i Promocji w LW Bogdanka.

Kujawiak jednocześnie przekonuje, że zarobki górników z LW Bogdanka należą do najwyższych w branży. Przedstawiciel spółki przewiduje, że w 2026 r. średnia pensja wyniesie blisko 14 tys. zł brutto, co oznacza wzrost o ok. 5 proc. względem roku poprzedniego.

REKLAMA

To także znacznie więcej niż średnie wynagrodzenie w całym kraju, w tym na Lubelszczyźnie. Zarząd chce rozmawiać ze związkami zawodowymi, ale dyskusja musi opierać się zrozumieniu sytuacji oraz zaakceptowaniu faktu, że firma ma obecnie bardzo ograniczone możliwości zwiększania wydatków - wyjaśnia Marcin Kujawiak.

Fot. Willi Heidelbach/Pixabay

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-29T11:21:20+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T09:22:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T08:53:58+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T08:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:29:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T05:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T21:58:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T18:18:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T16:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T14:37:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T13:44:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T12:34:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T10:31:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T09:28:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T05:29:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA