Na rynku zrobiło się spokojniej. Jedne waluty postanowiły to wykorzystać. Inne – jak złoty – wciąż czekają na to, co się wydarzy.

Michał Jóźwiak, analityk XTB, zauważa, że „po korzystnym dla dolara poniedziałku (…) obserwujemy pewnego rodzaju uspokojenie rynkowych nastrojów. Zmienność na rynku FX jest na ten moment niewielka”. EUR/USD praktycznie stoi w miejscu. Brakuje impulsu, który pchnąłby rynek w jedną stronę.
Norwegia jedzie na własnym silniku
W tym otoczeniu najmocniej wyróżnia się korona norweska. To jedna z najdynamiczniejszych walut w tym roku.
Aprecjację (umocnienie – przyp. red.) kontynuuje korona norweska, która pozostaje najlepiej radzącą sobie w tym roku walutą G10” – wskazuje Michał Jóźwiak, analityk XTB.
Za tym ruchem stoją twarde fundamenty. Norwegia korzysta na wysokich cenach ropy i gazu, które napędzają eksport. Do tego dochodzą wysokie stopy procentowe.
Walutę wspierają przede wszystkim wysokie ceny surowców energetycznych, które odpowiadają za ok. 65% krajowego eksportu – podkreśla Jóźwiak.
Różnica względem regionu jest wyraźna. Stopa referencyjna wynosi 4 proc., czyli znacznie więcej niż w sąsiedniej Szwecji. Rynek zakłada, że to jeszcze nie koniec.
Rynki wyceniają ponad 2 podwyżki stóp w Norwegii przed końcem roku – zauważa analityk.
Korona rośnie, bo ma za sobą konkret: surowce, stopy i przewidywalną politykę.
Więcej w Bizblogu Spider's Web o walutach
Złoty patrzy na świat
Złoty znajduje się w zupełnie innej sytuacji. Kurs pozostaje stabilny, ale trudno wskazać czynnik, który samodzielnie nadaje mu kierunek.
Złoty (…) pozostaje niemal w pełni zależny od czynników zewnętrznych – mówi Michał Jóźwiak, analityk XTB.
To oznacza, że kluczowe są wydarzenia globalne – napięcia geopolityczne, ceny surowców czy nastroje inwestorów. Różnica jest zasadnicza. Norwegia zarabia na tym, co sprzedaje światu. Polska waluta reaguje na to, w jakim nastroju jest świat.
Jen tylko na chwilę złapał oddech
Jen japoński pozostaje przykładem waluty, która mimo działań banku centralnego nie odzyskuje trwałej siły.
Jen japoński (…) ulega ponownej wyprzedaży po czwartkowej interwencji – wskazuje Jóźwiak.
Efekt interwencji okazał się krótkotrwały. Rynek szybko wrócił do wcześniejszego kierunku, a inwestorzy znów skupiają się na niskim poziomie stóp procentowych w Japonii.
Decyzja RPP niewiele zmieni
W tle pojawia się decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rynek nie oczekuje przełomu.
Nie spodziewamy się (…) żeby przyniosła ona przełom – oczekujemy utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie – ocenia Michał Jóźwiak, analityk XTB.
Większe znaczenie mogą mieć wypowiedzi po posiedzeniu, zwłaszcza komentarze prezesa NBP, Adam Glapiński.
Waluty nie lubią próżni
Sytuacja jest więc taka, że korona norweska rośnie, bo stoją za nią konkretne fundamenty. Jen pozostaje pod presją. Złoty utrzymuje stabilność, ale nie nadaje tonu.



















