Złoty wykorzystał sprzyjający moment i zszedł z euro do poziomów niewidzianych od kilku miesięcy. Przebicie bariery 4,22 zł otworzyło drogę do testu strefy 4,20, a rynek zaczyna sugerować, że w nowym roku możliwe jest 4,15 zł za euro. W tle są oczekiwania geopolityczne.

Kurs euro wobec złotego spadł w czwartek w okolice 4,20 zł (dokładnie 4,2028 zł), po tym jak wczoraj przebił broniony od kilku tygodni poziom 4,22. Z technicznego punktu widzenia było to istotne wsparcie, a jego złamanie potwierdziło krótkoterminową przewagę złotego.
4,20 za euro zł to najniższy kurs euro od początku kwietnia, ale do tegorocznego rekordu z końca lutego, gdy za europejską walutę płacono 4,1273 zł droga jeszcze daleka.
Szansa na pokój umacnia złotego
Obecnie uwaga rynku skupia się na strefie 4,20, która pełni rolę kolejnej linii obrony. To poziom psychologiczny i techniczny, przy którym kurs na razie się stabilizuje.
Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, już jakiś czas temu sugerował, że kurs euro może przed świętami spaść 4,20 zł.
4,20 jest efektem oczekiwań rynków co do programu pokojowego na Ukrainie - zauważa ekspert. - I to mimo tego - jak zaznacza - że Rosja nie chce pójść na żadne ustępstwa.
Inne czynniki sprzyjające naszej walucie to w opinii Rogalskiego dobre sygnały napływające z polskiej gospodarki, wciąż wysokie realne stopy procentowe oraz ogólnie dobry sentyment.
Czytaj więcej w Bizblogu o walutach
Czy kurs euro zejdzie jeszcze niżej?
Marek Rogalski uważa, że na razie złoty nie będzie się mocniej umacniał, ale 4,15 zł za euro cały czas jest w zasięgu naszej waluty. Kiedy kurs euro może spaść do tego poziomu?
Może w styczniu, może nieco później - zapowiada analityk DM BOŚ.
Na razie kluczowe pozostaje to, czy rynek zdoła utrzymać się powyżej 4,20, czy też ten poziom podzieli los 4,22 i otworzy drogę do dalszego umocnienia złotego.







































