Samochody kradli w Niemczech. W polskich „dziuplach” je rozbierali, a później sprzedawali na części. Interes kręcił się bez przeszkód przez cztery lata, ale właśnie zamknął (albo przynajmniej zawiesił) działalność.

Policja poinformowała w środę o zatrzymaniu czterech osób, które mogą mieć związek z pomorskim środowiskiem złodziei samochodów. To efekt skoordynowanej akcji Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) i policjantów z Gdańska wymierzonej w członków tzw. zorganizowanej grupy przestępczej.
Przyłapani na gorąco
Dwie osoby wpadły na gorącym uczynku – przy rozbiórce skradzionej w Niemczech Toyoty w „dziupli” w jednej z miejscowości nieopodal Gdańska.
Podczas przeszukania funkcjonariusze ujawnili również liczne części samochodowe pochodzące z innych kradzionych pojazdów tej samej marki, a także wyroby tytoniowe bez polskich znaków akcyzy – informuje policja.
W tym samym czasie – też na terenie powiatu gdańskiego – policjanci odwiedzili dwie panie, które według nich (i materiału dowodowego) odpowiadały za ważną część przestępczego biznesu. To one decydowały o logistyce transportu skradzionych samochodów, odpowiadały też za ich rozbiórkę. Kobiety zostały oczywiście zatrzymane, tym bardziej że podczas przeszukania policjanci znaleźli – oprócz dokumentacji samochodów – amfetaminę.
Kolejne działania, relacjonuje policja, przeprowadzono w powiecie wejherowskim, gdzie w wynajmowanych obiektach gospodarczych grupa magazynowała części samochodowe. I stamtąd je – za pośrednictwem portali internetowych – wysyłkowo sprzedawała.









W „dziupli” policjanci znaleźli części z co najmniej ośmiu skradzionych aut (wszystkie to Toyoty), tablice rejestracyjne, które – podobnie jak zabezpieczony sprzęt elektroniczny – wykorzystywane były przy kradzieżach i pieniądze w różnych walutach – w sumie po przeliczeniu ponad 700 tys. zł.
Samochody i narkotyki
Wszystkie zatrzymane osoby usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży z włamaniem oraz posługiwania się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi. Z ustaleń wynika, że grupa działała w tym składzie przez około cztery lata na terenie Polski i Niemiec – informuje policja.
Wobec trzech podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie, ale to nie koniec historii – CBŚP zapewnia, że sprawa jest rozwojowa i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Więcej o kradzieżach w serwisie Bizblog Spider's Web
Policja przypomina, że działalność tego typu grup przestępczych generuje poważne straty finansowe dla obywateli oraz firm ubezpieczeniowych, a także destabilizuje rynek wtórny części samochodowych. Wprowadzanie do obrotu części pochodzących z kradzieży sprzyja rozwojowi szarej strefy i utrudnia identyfikację legalnych źródeł pochodzenia towarów.
Dodatkowo proceder ten często powiązany jest z innymi formami przestępczości, w tym handlem narkotykami czy przemytem, co stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego – przypominają policjanci.



















