Kurs euro we wtorek rano wzrósł do 4,52 zł, dolar podrożał do 3,66 zł, frank wyceniany był w okolicach 4,57 zł. Polska waluta znalazła się pod presją w reakcji na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz wzrost globalnej awersji do ryzyka.

Pierwsza dni marca przyniosły wyraźne pogorszenie nastrojów na rynkach. Jak wskazują analitycy PKO BP, kapitał zaczął odpływać z ryzykownych aktywów.
Kapitał płynął do bezpiecznych przystani, co wyraźnie umocniło dolara kosztem m.in. walut EM (ang. emerging markets – rynków rozwijających – przyp. red.) – wskazują analitycy PKO BP.
W efekcie złoty osłabił się o ok. 2 gr wobec euro i 5 gr wobec dolara, a kursy EUR/PLN oraz USD/PLN wybiły się górą z lokalnych konsolidacji.
Tłem dla ruchów na rynku walutowym jest gwałtowny wzrost cen energii. Ropa Brent podrożała o 7,3 proc., a europejski gaz TTF o ponad 50 proc. Rynek zaczął wyceniać wyższe ryzyko inflacyjne, co przełożyło się na wzrost rentowności obligacji – również w Polsce.
Analitycy Pekao podkreślają, że choć wyprzedaż na rynku FX nie była gwałtowna, to właśnie waluty najmocniej odzwierciedlają dziś niepewność.
Wzrost awersji do ryzyka jest obecnie najwyraźniejszy właśnie na rynku walutowym – oceniają ekonomiści Pekao.
Rentowności krajowych 10-latek wróciły powyżej 5 proc., a WIG20 pozostaje w trendzie spadkowym. Zdaniem banku, jeśli napięcia nie wygasną w perspektywie kilku tygodni, polskie aktywa mogą znaleźć się pod silniejszą presją.
Więcej w Bizblogu o gospodarce
Techniczne wybicie i presja na PLN
Euro wybiło się górą z trwającej od początku roku konsolidacji w przedziale 4,20-4,25 zł. Z punktu widzenia analizy technicznej takie wybicie może otwierać drogę do dalszego, kilkugroszowego ruchu w górę.
Jeszcze mocniej umacnia się dolar. Kurs EUR/USD spadł z ok. 1,18 do 1,16, co dodatkowo wzmocniło USD/PLN. Od niedzieli amerykańska waluta podrożała już o ponad 8 gr i jest najdroższa w tym roku.
Decyzja RPP może zmienić krótkoterminowy obraz
W ocenie analityków ING kluczowe dla złotego będą nie tylko wydarzenia globalne, ale także rozpoczynające się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Kurs €/PLN dotarł wczoraj do wskazywanego przez nas poziomu oporu (4,2420). W obliczu utrzymującego się napięcia geopolitycznego notowania mogą jednak kierować się w stronę 4,2610 – wskazują ekonomiści ING.
Zwracają przy tym uwagę, że presję na złotego częściowo ograniczało zmniejszanie oczekiwań co do skali tegorocznych cięć stóp procentowych NBP oraz aktywność Banku Gospodarstwa Krajowego na rynku walutowym.
ING spodziewa się obniżki stóp, ale z ostrożnym przekazem.
Oczekujemy cięcia stóp procentowych z jednoczesną ostrożną narracją (tzw. hawkish cut) podkreślającą m.in. ryzyka dla ścieżki inflacji CPI w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie – prognozują analitycy banku.
Rynek przed eskalacją konfliktu zakładał dość powszechnie 25-punktową redukcję stóp. Gwałtowny wzrost cen paliw może jednak skomplikować tę decyzję.
Na razie – jak podkreśla ING – nasza waluta pozostaje silnie uzależniona od globalnych przepływów kapitału.
Złoty utrzymuje ujemną korelację z notowaniami €/US$ (mocniejszy dolar = słabszy złoty) i reaguje przede wszystkim na wydarzenia globalne – wskazują analitycy.
Najbliższe dni pokażą, czy presja na polską walutę będzie się pogłębiać, czy też decyzja RPP i ewentualne uspokojenie sytuacji geopolitycznej pozwolą złotemu złapać oddech.



















