Ceny złota gwałtownie rosną po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły uderzenia na Iran. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie natychmiast przełożyła się na wzrost popytu na tzw. bezpieczne aktywa.

W poniedziałek rano cena złota w transakcjach spot wzrosła o 1,88 proc., do 5 376,44 dol. za uncję. W trakcie sesji wzrost sięgał nawet 2 proc., a notowania znalazły się najwyżej od ponad czterech tygodni. Kontrakty terminowe w USA zyskiwały jeszcze mocniej – o 2,7 proc. do 5 389,20 dol.
Geopolityka napędza rynek
Reuters zwraca uwagę, że tym razem rynek obawia się dłuższej i bardziej nieprzewidywalnej eskalacji.
Kyle Rodda, starszy analityk rynków finansowych w Capital.com, zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do poprzednich eskalacji istnieje duża pokusa dla obu stron, by kontynuować działania odwetowe.
A to zwiększa ryzyko chaotycznego, niepewnego i bardzo zmiennego środowiska rynkowego na dłużej niż kilka dni. To pozytywny układ dla złota – tłumaczy Kyle Rodda.
Złoto od dekad traktowane jest jako zabezpieczenie na czas kryzysu – zarówno politycznego, jak i finansowego. W razie napięć inwestorzy ograniczają zaangażowanie w ryzykownych aktywach i kupują złoto.
Rekordowy rok dla złota
Obecne odbicie wpisuje się w znacznie szerszy trend. Od początku 2025 r. cena złota wzrosła już o 64 proc. Rajd napędzały trzy czynniki. Po pierwsze silne zakupy banków centralnych. Po drugie napływy kapitału do funduszy ETF opartych na złocie. I wreszcie oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej w USA.
Złoto jest być może najlepszym barometrem globalnej niepewności. A rtęć w tym barometrze rośnie. Powinniśmy oczekiwać, że złoto będzie wyceniane na nowych rekordowych poziomach, gdy wchodzimy w zupełnie nową erę geopolitycznej niepewności – ocenia niezależny analityk Ross Norman.
Więcej w Bizblogu o złocie
Dolar studzi entuzjazm
Wzrosty ograniczał jednak silniejszy dolar. Indeks amerykańskiej waluty rósł o 0,27 proc., co oznacza, że złoto staje się droższe dla inwestorów spoza USA.
Rynek patrzy też na dane makro. W piątek opublikowano komunikat o wyższej od oczekiwań inflacji producenckiej w USA, co może oznaczać powrót presji cenowej. W tym tygodniu pojawią się comiesięczny raport ADP, o zatrudnieniu BLS (payrolls), oraz cotygodniowe dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych.
Drożeje nie tylko złoto
Na wartości zyskują również inne metale. Srebro zdrożało rano o 1,3 proc. do 95 dol., platyna rosła o 0,8 proc. do 2 383,50 dol., pallad – o 2,3 proc., do 1 826,59 dol.



















