Ban na domowe magazyny energii. Rząd zmienił zdanie
Domowe magazyny energii staną się jednak istotnym elementem transformacji? Ministerstwo Energii pracuje już podobno nad liberalizacją przepisów, a pomysł na niekorzystne regulacje ma trafić do kosza.

Zanosiło się na bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące domowych magazynów energii i ostre wyhamowanie oddolnej transformacji energetycznej w naszym kraju. Tak przynajmniej sugerował projekt rozporządzenia Ministerstwem Rozwoju i Technologii, w sprawie warunków technicznych budynków, który stawiał przed instalatorami szereg wyzwań praktycznie nie do spełnienia. Branża biła na alarm.
Nowe przepisy stawiają przed inwestorami bariery kosztowe, które w praktyce przekreślają sens ekonomiczny takich instalacji — zarówno dla Kowalskiego w bloku, jak i dla przedsiębiorcy w hali produkcyjnej - przekonywał w rozmowie z Bizblog.pl Maciej Borowik, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej i Magazynów Energii.
Ale jest szansa, że koniec końców tych bardzo niekorzystnych dla magazynów energii regulacji nie będzie. Tak przynajmniej wynika ze stanowiska Miłosza Motyki, ministra energii.
Magazyny domowe: będą bardziej liberalne przepisy
Projekt rozporządzenia stwierdzał, że instalowane urządzenia muszą spełniać Polskie Normy, nie określając jakie konkretnie. I takich absurdów jest więcej. Skala wymogów rośnie wraz z pojemnością instalacji magazynów energii, stawiając przy okazji skuteczną zaporę cenową. Ale wychodzi na to, że takie regulacje jednak nie wejdą w życie.
Propozycje zaproponowanych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii przepisów tzw. Warunków Technicznych 2026 są stanowczo zbyt daleko idące - stwierdził Miłosz Motyka, minister energii, w rozmowie z Jakubem Wiechem, podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego, zorganizowanego w Warszawie.
Resort energii już działa. Planuje podążyć dokładnie w odwrotnym kierunku i celuje w liberalizację przepisów prawa, ułatwiając w ten sposób instalacje magazynów energii, także tych domowych oraz upowszechniając taryfę dynamiczną. Trzeba w takim razie uzbroić się w cierpliwość i czekać na międzyresortowe ustalenia w tej sprawie, mając jednocześnie nadzieję, że ostatecznie rząd da zielone światło dla magazynów energii, jednego z najistotniejszych elementów naszej transformacji energetycznej.
Recepta na to, żeby nie ograniczać zielonej energii
Jakub Wiech w podcaście „Elektryfikacja” zwraca uwagę, że w ostatniej dekadzie dokonaliśmy gigantycznego skoku mocy zainstalowanych OZE. Jeszcze 10 lat temu to było raptem niecałe 7 GW, a teraz ok. 40 GW. Za chwilę zaś dojdą kolejne, potężne moce zielonej energii, jak chociażby prąd z farmy wiatrowej farmy na Morzu Bałtyckim.
Wierzymy, że pierwszy prąd z Baltic Power popłynie jeszcze w lecie tego roku - zapowiedział Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.
Więcej o magazynach domowych przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Rozwijając jednak nasze zielone moce nie zadbaliśmy równolegle o nowe moce magazynów energii, które mogłyby kompensować nadwyżki OZE. Dlatego ciągle zdarza się tak, że trzeba tę zieloną energię ograniczać, bo jest jej po prostu za dużo i nie ma co z nią zrobić.
I to na scenę wchodzą magazyny energii, też duże, wielkoskalowe, ale też, a może przede wszystkim te domowe, które mogą być takim wkładem wszystkich Polaków w transformację energetyczną - wyjaśnia Jakub Wiech.
Fot. Materiały prasowe Ministerstwo Energii



















