Nawet 28 tys. zł na wiatę. Dotacja z Mojego Prądu
Właściciele domów jednorodzinnych, choć obecnie nie mogą starać się o dotację w ramach programu Mój Prąd, zyskali dostęp do dofinansowania na wiatę samochodową z instalacją fotowoltaiczną. Choć brzmi to jak niszowe rozwiązanie, w praktyce wpisuje się w szerszą strategię transformacji energetycznej i rozwoju prosumenckiej energetyki rozproszonej.

Między kolejnymi edycjami programu Mój Prąd
Nowy system dopłat, w ramach którego można uzyskać dofinansowanie na wiatę samochodową, został uruchomiony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jako rozwiązanie przejściowe pomiędzy kolejnymi edycjami popularnego programu Mój Prąd. Finansowanie pochodzi ze środków Krajowego Planu Odbudowy i ma charakter jednorazowy, co oznacza ograniczony czas dostępności oraz szybkie wyczerpywanie budżetu. Innymi słowy, kto nie załapie się teraz, będzie musiał pokryć koszt budowy wiaty we własnym zakresie.
Co ciekawe, nie o samą wiatę tutaj chodzi, a o konstrukcję, która pozwoli pozyskać energię ze źródeł alternatywnych. Program obejmuje nie tylko same instalacje fotowoltaiczne, ale również magazyny energii i ciepła. Co istotne, wiaty samochodowe z panelami PV zostały uznane za jedną z dopuszczalnych form inwestycji, o ile spełniają określone warunki techniczne i funkcjonalne.
Wiata z fotowoltaiką – praktyczne rozwiązanie zamiast garażu
Wiaty samochodowe wyposażone w panele fotowoltaiczne, tzw. carporty, zyskują na popularności jako alternatywa dla tradycyjnych garaży. Łączą funkcję ochrony pojazdu z produkcją energii elektrycznej, dzięki czemu inwestor nie musi dysponować odpowiednią powierzchnią dachu budynku, aby zainstalować panele. Program dopłat obejmuje właśnie takie konstrukcje, pod warunkiem że instalacja zasila istniejący budynek mieszkalny i jest podłączona do sieci elektroenergetycznej.
Ile można dostać w ramach dofinansowania?
Choć w mediach najczęściej pojawia się kwota 23 tys. zł, w rzeczywistości jest ona sumą kilku elementów wsparcia. Program przewiduje maksymalnie do 28 tys. zł dotacji, jednak pełna kwota dotyczy szerszego zakresu inwestycji. Najczęściej spotykany wariant obejmuje połączenie instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii. W takim przypadku można otrzymać do 7 tys. zł na mikroinstalację PV oraz do 16 tys. zł na magazyn energii, co daje właśnie około 23 tys. zł wsparcia. Dodatkowo możliwe jest uzyskanie nawet 5 tys. zł na magazyn ciepła, co podnosi maksymalny poziom dofinansowania.
Warto jednak pamiętać, że program pokrywa do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, a nie całość inwestycji. Ostatecznie inwestor musi więc pokryć część wydatków we własnym zakresie.
Więcej o fotowoltaice przeczytasz w Bizblog Spider's Web
Kto może ubiegać się o dotację?
Program skierowany jest wyłącznie do osób fizycznych, które są prosumentami, czyli produkują energię elektryczną na własne potrzeby. Kluczowe wymagania obejmują posiadanie instalacji o mocy od 2 do 20 kW oraz rozliczanie się w systemie net-billing. Istotnym elementem jest również obowiązek połączenia instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii lub ciepła.
Sama instalacja PV nie wystarczy, ponieważ celem programu jest zwiększenie autokonsumpcji energii i stabilizacja systemu energetycznego. Dodatkowo inwestycja musi zostać zakończona przed złożeniem wniosku, ponieważ wsparcie ma charakter refundacyjny.
Nabór tylko do wyczerpania środków
Jednym z najważniejszych aspektów programu jest jego ograniczony czas trwania. Nabór wniosków rozpoczął się 30 marca 2026 roku i potrwał do 24 kwietnia lub do momentu wyczerpania budżetu. Niestety, obecnie dokumenty nie są już przyjmowane, jednak warto śledzić nowe inicjatywy rządu w zakresie finansowania wiat z fotowoltaiką.



















