Rząd chce pomóc artystom, dopłacając im do ZUS-u, żeby mieli ubezpieczenie nawet przy nieregularnych dochodach. Wsparcie ma być liczone automatycznie przez ZUS i weryfikowane co rok. Pojawiły się obawy, że system jest zbyt skomplikowany i może dawać urzędnikom dużą władzę nad twórcami.

To jedna z najbardziej kontrowersyjnych ustaw rządu w ostatnich miesiącach i silny kandydat do zawetowania przez prezydenta. Rząd przyjął projekt ustawy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który stworzy dla artystów specjalny system ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych dostosowany do nieregularnych dochodów. Zarzutów o nadmierne faworyzowanie jednej grupy zawodowej nie brakuje.
Jak państwo pomoże artystom?
Nowy system zakłada dopłaty do składek ZUS dla artystów o niskich dochodach. Państwo będzie uzupełniać ich składki do poziomu, jaki odpowiada pensji minimalnej, a całość ma być rozliczana automatycznie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, bez przekazywania pieniędzy bezpośrednio do rąk twórców. System ma działać w oparciu o coroczną weryfikację dochodów, aby wsparcie trafiało tylko do osób spełniających kryteria.
Jedną z największych zmian w porównaniu z wcześniejszym projektem opisanym w zeszłym roku przez Bizblog Spider’s Web jest rezygnacja z pomysłu tworzenia nowej instytucji odpowiedzialnej za status artysty. Zamiast planowanego Instytutu Artysty Zawodowego jego zadania przejmie przekształcone Centrum Edukacji Artystycznej, które stanie się Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej.
Zmienił się też sposób finansowania i obsługi dopłat. Wcześniej rozważano osobny fundusz, który miał zarządzać pieniędzmi dla artystów. W nowej wersji projekt upraszcza system i przekazuje te zadania bezpośrednio do ZUS-u, który po sprawdzeniu dochodów automatycznie nalicza dopłatę i księguje ją na koncie ubezpieczeniowym. Ma to ograniczyć biurokrację i przyspieszyć dostęp do wsparcia.
MKiDN przekonuje, że takie wsparcie wynika ze specyfiki pracy artystów, którzy często zarabiają nieregularnie. Oznacza to miesiące bez stałych dochodów, przerywane krótkimi zleceniami. W takim układzie tradycyjny system ubezpieczeń nie działał skutecznie, bo wiele osób traciło ciągłość składek i dostęp do ochrony zdrowotnej. Nowe przepisy mają ten problem rozwiązać.
O emeryturach w Bizblogu Spider's Web
Ministerstwo Kultury podkreśla, że zmiany mają zapobiec sytuacjom, w których wieloletni twórcy pozostawali bez prawa do emerytury i opieki zdrowotnej. Szczególnie wskazuje się na młode artystki, dla których brak stabilnych składek oznaczał problemy z planowaniem macierzyństwa i korzystaniem z urlopów. Według autorów projektu stabilizacja ma poprawić bezpieczeństwo socjalne całego środowiska.
Krytyka ustawy
Krytycy projektu wskazują, że proponowany system nie rozwiązuje problemu niestabilnych dochodów, ponieważ państwo jedynie dopłaca do składek, zamiast w pełni je finansować. W ich ocenie to rozwiązanie nie usuwa prekariatu artystów, a jedynie go łagodzi, przerzucając część kosztów na samych artystów i utrzymując ich niepewną sytuację materialną. Kontrowersje budzi też system przyznawania statusu i jego uznaniowy charakter.
Projekt ewoluował w ciągu ostatniego roku, przechodząc od rozbudowanej struktury instytucjonalnej do uproszczonego modelu opartego na ZUS-ie i istniejących strukturach. Mimo zmian nadal budzi silne emocje i sprzeciw części środowiska, a jego przyszłość może zależeć od decyzji prezydenta, który z pewnością rozważy zastosowanie swojego ulubionego narzędzia, czyli weta.



















