Mamy już w PPK grubo ponad 48 mld zł, a ta kwota szybkie rośnie. Program przyciąga coraz więcej osób, które widzą w nim szansę na realne zabezpieczenie finansowe. Dużą część dopłacają pracodawcy, więc zyski sięgają nawet ponad 200 proc.

PFR podał najnowsze informacje o Pracowniczych Planach Kapitałowych i dane te pokazują duży wzrost oszczędności Polaków. Według najnowszego biuletynu PPK na koniec lutego łączna wartość aktywów netto wyniosła aż 48,42 mld zł. Oznacza to, że tylko w ciągu miesiąca kapitał ten zwiększył się o 1,21 mld zł.
PPK. Wpłacasz połowę
Bardzo ciekawa jest struktura zgromadzonych środków. Z całej kwoty ponad połowa, czyli 25,45 mld zł, pochodzi z wpłat samych uczestników. Pracodawcy dołożyli 19,39 mld zł, a państwo przekazało 3,58 mld zł w formie początkowych i rocznych dopłat. Oznacza to, że sami pracownicy wpłacają tylko nieco ponad połowę, a resztę dopłacają pracodawcy i państwo.
Dane pokazują także bardzo wysokie zyski osiągane przez uczestników PPK. W lutym zysk przeciętnego uczestnika sięgnął rekordowych 215 proc. W praktyce oznacza to, że osoby regularnie odkładające środki mogą mieć na kontach nawet kilkanaście tysięcy złotych więcej, niż same wpłaciły przez kilka lat oszczędzania.
Przykład? PPK wylicza, że osoba zarabiająca najpierw 5300 zł, a od 2024 roku 7000 zł, która oszczędza od końca 2019 roku, zgromadziła od 12 608 zł do 19 012 zł więcej niż wyniosły jej wpłaty. Oznacza to, że stopa zwrotu w zależności od funduszu wynosi od 143 proc. do 215 proc., co wyróżnia PPK na tle innych form oszczędzania.
Więcej wiadomości na temat PPK można przeczytać poniżej:
A o co chodzi ze wspomnianą dopłatą roczną? Na dopłatę za 2025 rok, która trafi na konta uczestników PPK do 15 kwietnia, mogą liczyć osoby spełniające określone warunki. W przypadku większości uczestników konieczne jest zgromadzenie w ciągu roku wpłat o łącznej wartości co najmniej 979,86 zł, obejmujących składki pracownika i pracodawcy.
Z dopłaty skorzystają także osoby o niższych dochodach, które obniżyły swoją wpłatę – w ich przypadku wystarczy 244,97 zł. Każdy uczestnik może otrzymać tylko jedną dopłatę w wysokości 240 zł. Środki są przekazywane automatycznie. Dopłaty nie dostaną osoby, które przekroczyły limit dochodów lub rozpoczęły już wypłatę po 60. roku życia.
Program początkowo był traktowany przez Polaków z dużą nieufnością, ale to się bardzo zmieniło i teraz cały czas przyciąga nowych uczestników. Obecnie bierze w nim udział 4,23 mln osób posiadających łącznie 5,25 mln aktywnych rachunków. W samym ostatnim miesiącu liczba oszczędzających wzrosła o ponad 54 tys. osób, a ogólny wskaźnik partycypacji osiągnął poziom 59,14 proc.
Duże firmy prymusami
Największą popularnością PPK cieszy się w dużych firmach zatrudniających powyżej tysiąca pracowników, gdzie udział sięga aż 86,28 proc. Wyraźnie wyższe zainteresowanie widać także w sektorze prywatnym, gdzie partycypacja wynosi niemal 68 proc., podczas gdy w sektorze publicznym jest to zaledwie 33,81 proc. PFR zaznacza, że oba wskaźniki rosną.
Polski Fundusz Rozwoju podkreśla, że system PPK pozostaje tani w obsłudze. Średni koszt zarządzania wynosi 0,365 proc. wartości aktywów rocznie. Nawet po doliczeniu wszystkich kosztów operacyjnych i usług PFR-u administracyjnych łączna opłata sięga około 0,81 proc. rocznie, co według PFR-u jest poziomem znacznie niższym niż w wielu innych funduszach inwestycyjnych.
PFR podkreśla, że ważną zaletą programu jest także prywatność środków i kontrola uczestników nad pieniędzmi. Oszczędzający mają dostęp do swoich rachunków, mogą przenosić środki i zmieniać sposób inwestowania. Pieniądze można wypłacić wcześniej, a w szczególnych sytuacjach skorzystać z nich bez podatku lub przeznaczyć na wkład własny do kredytu.



















