SAP świetnie rozumie procesy biznesowe swoich klientów. Teraz zakłada, że ta wiedza - zakodowana w gigabajtach baz danych i logice procesowej - jest tym, czego żaden model językowy nie zastąpi samodzielnie. I że to właśnie ona stanie się fundamentem automatyzacji w erze autonomicznych agentów.

Niemiecki gigant technologiczny zaprezentował koncepcję autonomicznych firm - wizję przedsiębiorstwa, w którym agenci sztucznej inteligencji przejmują odpowiedzialność za kluczowe procesy operacyjne: finanse, łańcuch dostaw, zakupy, HR i obsługę klienta. Człowiek może kontrolować te procesy, ale nie musi, zwłaszcza jeśli agent spędził już nieco czasu na uczeniu się firmowych danych czy zachowań osób akceptujących procesy czy raporty.
Koniec manualnych potwierdzeń?
Przez lata systemy ERP (ang. enterprise resource planning, czyli planowanie zasobów przedsiębiorstwa) były synonimem żmudnego wprowadzania danych, rozbudowanych formularzy i dziesiątek zakładek, które trzeba było opanować, żeby cokolwiek zrobić. SAP chce to zmienić. Centralnym elementem nowej strategii jest Joule - asystent AI, który ma stać się głównym interfejsem użytkownika. Zamiast nawigować po oddzielnych modułach i ekranach, pracownicy mają po prostu opisywać, jaki wynik chcą osiągnąć. System sam ogarnie resztę: dobierze właściwych agentów, dane i procesy w tle.
Do dyspozycji użytkowników trafi ponad 200 agentów AI, pogrupowanych wokół pięciu obszarów: finansów, łańcucha dostaw, zarządzania wydatkami, HR i obsługi klienta. Jakie działania będą wykonywać? Agent ma automatycznie obsługiwać księgowość, uzgodnienia (np. salda bankowego) i korektę błędów podczas zamknięcia okresu finansowego. SAP obiecuje skrócenie procesu z tygodni do dni.
Nie model, a dane i kontekst
SAP od lat obsługuje najważniejsze procesy biznesowe swoich klientów. Ma to mu pozwolić na budowę grafu wiedzy, który połączy jednostki i systemy w całym przedsiębiorstwie. Dlaczego to tak ważne? Dzięki temu agenci mają wiedzieć nie tylko co zrobić, ale też dlaczego i zgodnie z jakimi regułami.
Do budowania własnych agentów posłuży Joule Studio - środowisko dostępne zarówno dla programistów piszących w Pythonie czy TypeScript, jak i dla deweloperów technicznego zaplecza.
SAP nie zamierza robić tego wszystkiego samodzielnie.
SAP łączy siły z twórcami Claude’a i Nvidią
Anthripic zasili swoim modelem agentów na całym świecie. Mistral AI i Cohere skupią się z kolei na rynku europejskim, gdzie niektóre firmy z przyczyn regulacyjnych nie mogą korzystać z amerykańskich dostawców. Nvidia dostarczy środowisko do zarządzania agentami, a AWS zintegruje rozwiązania ze swoją chmurą. Kto przeniesie tam klientów SAP-a? tym zajmą się m.in. Palantir i Accenture.

Nie tylko SAP stawia na autonomię
Salesforce z platformą Agentforce wychodzi poza zarządzanie relacjami z klientem w stronę procesów back-office. Oracle z kolei atakuje SAP na jego własnym podwórku - finansach, zakupach i łańcuchu dostaw. ServiceNow również chce dominować w obszarze zarządzania procesami.
Niemiecka firma gra o wysoką stawkę. Jej przychody z chmury wzrosły o 27 proc. rok do roku w pierwszym kwartale 2026, ale mimo to kurs zjechał o ponad 6 proc. po ogłoszeniu wyników. Rynek zwyczajnie oczekuje jeszcze więcej.



















