REKLAMA

Zlekceważyli UOKiK. Rekordowa kara dla sklepu Beliani

UOKiK nałożył rekordową karę na działający w Polsce szwajcarski sklep meblowy, który uznał, że może sobie pogrywać z tym potężnym polskim urzędem. Firma ignorowała jego pisma i nie chciała współpracować podczas kontroli, więc dostała karę 2 mln euro. A sama sprawa naruszeń praw konsumenta może skończyć się dla niej jeszcze gorzej.

meble sklep kara UOKiK
REKLAMA

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o nałożeniu rekordowej kary na szwajcarską spółkę Beliani, prowadzącą w Polsce internetowy sklep z meblami. To 2 mln euro, czyli około 8,5 mln zł. Jak podkreśla urząd, decyzja nie dotyczy bezpośrednio zarzutów merytorycznych wobec firmy, ale jej całkowitego braku współpracy podczas prowadzonego postępowania wyjaśniającego.

REKLAMA

Niedozwolona presja na konsumentów

Postępowanie prowadzone przez UOKiK miało sprawdzić, czy sklep nie stosował wobec klientów tzw. dark patterns, czyli zakazanych technik wywierających presję zakupową. Chodzi między innymi o komunikaty sugerujące ograniczoną liczbę produktów, informacje o dużym zainteresowaniu ofertą czy sposób prezentowania obniżek cen. Urząd badał również zgodność działań spółki z unijną dyrektywą Omnibus.

Skorzystaj z innych poradników na stronach Bizblog Spider's Web

Sklep internetowy może przyciągać promocją, ale nie może chować się przed pytaniami UOKiK. Jeśli przedsiębiorca działa na polskim rynku i sprzedaje produkty polskim konsumentom, musi też współpracować z polskim urzędem. Brak odpowiedzi utrudnia wyjaśnienie sprawy i ochronę kupujących, nie może być sposobem na prowadzenie biznesu – mówi prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny.

Spółka mimo wielokrotnych prób kontaktu nie odpowiedziała na pytania urzędników i nie przekazała wymaganych dokumentów. UOKiK tłumaczy, że pisma były dwukrotnie skutecznie doręczane, a urząd próbował nawet kontaktować się z podmiotami powiązanymi z firmą działającymi w Polsce. Żadna z tych prób nie przyniosła jednak efektu, co urząd uznał za świadome utrudnianie postępowania.

Cwany traci podwójnie

Chróstny wyjaśnia, że przepisy pozwalają mu na nałożenie kary do 3 proc. rocznego obrotu firmy za sam brak współpracy z urzędem. W tym przypadku spółka nie przekazała danych finansowych, które umożliwiłyby wyliczenie takiej kary. Nie wyszła na tym dobrze, bo UOKiK zastosował najwyższą możliwą karę kwotową przewidzianą w ustawie, czyli równowartość 2 mln euro.

REKLAMA

Urząd podkreśla, że decyzja ma być wyraźnym sygnałem dla zagranicznych firm działających na polskim rynku. Zdaniem Tomasza Chróstnego firmy sprzedające towary polskim klientom muszą przestrzegać polskich przepisów i odpowiadać na pytania regulatora. Podkreśla, że ignorowanie korespondencji oraz unikanie kontaktu z urzędem nie zwalnia z odpowiedzialności i może prowadzić do bardzo wysokich kar finansowych.

Samo postępowanie UOKiK-u w sprawie możliwego wprowadzania klientów w błąd nadal jest analizowane. Jeśli urząd potwierdzi naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, spółce mogą grozić kolejne sankcje finansowe. Spółka Beliani może odwołać się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ma na to miesiąc od momentu doręczenia decyzji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-11T09:35:43+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T06:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T19:27:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T17:36:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T14:55:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T13:49:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T07:11:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA