BliskoMed stawia sobie za cel zbudowanie ogólnopolskiej sieci lekarzy i specjalistów oferujących wizyty domowe. Zebrali 3 mln złotych finansowania i do końca roku chcą już działać w 10 miastach.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Twoja 80-letnia babcia źle się czuje. Nie może sama dojechać do lekarza, a ty jesteś w pracy. Taksówka nie jest wyjściem, bo ktoś musiałby z nią pojechać. Jak poradzić sobie z tym wyzwaniem? Teraz można skorzystać z BliskoMed.
Za BliskoMed stoją trzy osoby. Justyna Janicka-Ciesielska (CEO) sama jest lekarką i przez lata prowadziła wizyty domowe na własną rękę. Tomasz Domino (na zdjęciu po lewej) przez osiem lat pełnił funkcję COO w Infermedice, wrocławskiej firmie, która zbudowała jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie platform AI do triażu medycznego. Trio dopełnia Marcin Ciesielski (CTO), inżynier automatyki i robotyki, który również zdobywał doświadczenie w Infermedice.
Często pomagałem Justynie w wizytach domowych jako kierowca. Widziałem, jak siermiężnie wygląda ich organizacja. Cztery wizyty w różnych miejscach, pacjenci, którzy dzwonią i piszą w międzyczasie. Trzeba planować trasy i być w ciągłym kontakcie, a oprócz tego opiekować się pacjentami, bo to w tym wszystkim najważniejsze. Wiedziałem, że można to zautomatyzować i usprawnić - mówi Ciesielski.
Czytaj więcej o polskich firmach w Bizblog Spider's Web:
Z kolei Tomasz Domino przyznaje, że za jego zaangażowaniem stoi historia osobista:
Przez osiem lat pomagałem w rozwoju technologii, z której korzystają miliony pacjentów na całym świecie. Ale równocześnie widziałem we własnej rodzinie, jak trudno zapewnić opiekę medyczną starszej osobie, która nie jest w stanie dotrzeć do przychodni. To problem, na który do tej pory nie było dobrego rozwiązania.
BliskoMed jest zarejestrowanym podmiotem leczniczym i bierze odpowiedzialność za jakość opieki
W odróżnieniu od Ubera, to nie jest platforma rezerwacyjna, przez którą możesz umówić lekarza tak samo jak hydraulika.
Wiem, jak ważna jest jakość opieki i dostęp do jednego, tego samego lekarza. Dlatego nie chcieliśmy tworzyć kolejnego marketplace'u. BliskoMed to zarejestrowany podmiot leczniczy. Zatrudniamy lekarzy i odpowiadamy za jakość oraz ciągłość opieki - mówi szefowa firmy.
W praktyce oznacza to, że pacjent ma konto z pełną historią wizyt, zaleceń i wyników. Lekarz korzysta z panelu, który automatycznie dopasowuje wizyty do jego grafiku i lokalizacji, a teleporady między wizytami stacjonarnymi są prowadzone - jeśli to możliwe - przez tego samego specjalistę.
Drogo, ale niekoniecznie drożej niż gabinet
Przy wizytach domowych pytanie o cenę pojawia się zawsze jako pierwsze. Wizyta lekarska w Gdańsku kosztuje 300 zł w dzień powszedni i 350 zł w weekend. USG z dojazdem do pacjenta w Poznaniu zaczyna się od 500 zł. Czy to dużo?
Są to stawki niewiele większe, a czasem porównywalne do stawek gabinetowych, gdzie po uwzględnieniu czasu potrzebnego na dojazd, a czasem przewiezienie podopiecznego, realny koszt jest porównywalny lub niższy. Do tego dochodzą korzyści związane z komfortem badania we własnym domu i dodatkowym czasem, jaki lekarz może poświęcić na badanie, nie mając kolejnego pacjenta w kolejce za 15 minut - mówi Janicka-Ciesielska.
To argument, który trudno zignorować, szczególnie w kontekście osób starszych lub chorych, dla których samo dotarcie do przychodni jest logistycznym przedsięwzięciem.
Jak zarobić na wizycie, która trwa dłużej?
Głównym kontrargumentem dla modelu wizyt domowych jest prosta matematyka: lekarz w gabinecie przyjmuje 4-6 pacjentów na godzinę. Z dojazdami w miejskich korkach - maksymalnie dwójkę. Jak sprawić, by taki model był finansowo atrakcyjny dla lekarzy?
Oferujemy bardzo atrakcyjne stawki za wizytę, a nasza platforma optymalizuje cały proces nie tylko zamawiania, ale i realizacji wizyt, tak aby lekarz spędzał minimalną ilość czasu na logistyce i formalnościach. Stawka gabinetowa jest zazwyczaj pomniejszona o prowizję platformy rezerwacyjnej i koszt gabinetu, a sama praca i krótki czas wizyty ma swoje mankamenty - wyjaśnia CEO firmy.
Justyna dodaje też ciekawą obserwację: w latach 2019-2024 liczba pracujących lekarzy wzrosła o ok. 13 proc. To efekt zwiększenia limitów na uczelniach medycznych i otwarcia nowych kierunków. Większa liczba młodszych lekarzy to większe zainteresowanie elastycznymi formami pracy poza modelem gabinetowym.
Dużą rolę odgrywa również technologia. Firma automatyzuje zarządzanie dojazdami, na wzór firm kurierskich i wykorzystuje AI do triage’u, aby dostarczać lekarzom znormalizowane dane jeszcze przed wizytą.
W BliskoMed AI pozostanie jednak wyłącznie asystentem - pełną pętlę opieki nadzoruje lekarz, który osobiście bada pacjenta i kontroluje proces leczenia, także podczas telekonsultacji. To etap niemożliwy do wygenerowania przez sztuczną inteligencję, a dla nas stanowi on bezcenną, bezpośrednią walidację pracy naszych algorytmów - mówi Marcin Ciesielski.
Wstępny wywiad zbierany przez AI, zoptymalizowana trasa, lekarz skupiony wyłącznie na pacjencie - w teorii to ma sens. Kluczowe słowo: w teorii. Jak to zadziała w praktyce przy skalowaniu na 10 miast, przekonamy się w ciągu najbliższych 18 miesięcy.
Trzy miliony złotych robią wrażenie, ale ambicje sięgają daleko
Ekspansja geograficzna, aplikacja mobilna, sieć lekarzy i pielęgniarek oraz ekspansja usług - to wszystko, co firma ma w planach. Inwestycja 24Ventures może więc szybko stopnieć. BliskoMed nie zamierza jednak budować sieci placówek.
Nie planujemy budowy fizycznej sieci placówek, co ogranicza kapitałochłonność naszego projektu. Szacujemy, że kolejna runda inwestycyjna jest możliwa w drugiej połowie przyszłego roku - mówi Tomasz Domino.
Można więc przypuszczać, że startup celuje w serię A gdzieś w okolicach drugiej połowy 2026 roku.
BliskoMed na razie działa w modelu B2C
W tym modelu samodzielnie płacimy za wizyty. BliskoMed myśli jednak o partnerstwach z firmami ubezpieczeniowymi, domami opieki i pracodawcami. Warunek? Wystarczający zasięg geograficzny, żeby być realnym partnerem dla takich graczy jak Medicover czy PZU Zdrowie. A co z refundacją NFZ?
Widzimy olbrzymi potencjał do takiej współpracy. NFZ już obecnie realizuje projekt pielęgniarskiej opieki długoterminowej, a wizyty medyków są komplementarnym elementem takiej usługi - wyjaśnia Domino.
Jeśli BliskoMed dowiezie to, co obiecuje w ciągu najbliższych dwóch lat, rozmowa z NFZ stanie się nieuchronna - bo alternatywa, czyli hospitalizacja osób, które nie mogą dotrzeć do lekarza, jest dla systemu dużo droższa.
Co piąty Polak ma ponad 65 lat. I ta liczba rośnie
Już dziś co piąty mieszkaniec Polski ma 65 lub więcej lat. To 7,7 miliona osób. Do 2060 roku seniorzy mają stanowić niemal jedną trzecią społeczeństwa. Ten problem nie zniknie, a raczej dopiero się rozkręci. I właśnie dlatego pomysły takie jak BliskoMed mają szansę stać się infrastrukturą opieki zdrowotnej na kolejne dekady.



















