REKLAMA

Korpoludki dostały nową budkę. Tym razem do terapii światłem

Pamiętacie jeszcze budki telefoniczne w open space'ach? Te małe, przeszklone kabiny, w których można było zadzwonić do klienta bez irytowania trzydziestu współpracowników naraz? Otóż budka ewoluowała. Nowa generacja nie służy już do dzwonienia. Służy do tego, żeby w ogóle przeżyć dzień w biurze.

blissko budka
REKLAMA

Polska firma Blissko właśnie wypuściła na rynek coś, co sama nazywa „Zintegrowanym Systemem Regeneracji". W skrócie: budka dla zmęczonych pracowników, wyposażona w technologię światła czerwonego, żywą ścianę z bluszczu i regulowany stół z drewna dębowego. Kabina łączy rozwiązania akustyczne, technologię światła oraz elementy natury, odpowiadając na potrzeby współczesnych środowisk biurowych. Brzmi jak projekt instalacji na wystawie sztuki współczesnej, ale ma konkretne uzasadnienie.

REKLAMA

Od budki telefonicznej do kapsuły zdrowia

Praca na open space oznacza hałas, więc wymyślono małą klatkę, gdzie ludzie mogą chwilę odetchnąć. Jednoosobowe kabiny dźwiękoszczelne wyglądają jak budki telefoniczne i taką też pełnią funkcję - pozwalają na swobodne rozmowy nie tylko przez telefon.

Problem w tym, że sama cisza przestała wystarczać. Blissko poszło krok dalej. Jednym z kluczowych elementów kabiny jest zastosowanie technologii światła czerwonego, które oddziałuje na mitochondria, wspierając produkcję ATP i ograniczając stres oksydacyjny.

Innymi słowy: wchodzisz do budki, siadasz, świecisz na siebie czerwonym laserem i wychodzisz naenergetyzowany. Czy to działa? Badania nad fototerapią czerwonym światłem istnieją i wyniki są obiecujące, choć środowisko naukowe wciąż dyskutuje o skali efektów. Ale nawet bez naukowej pewności - sama chwila ciszy, z dala od pięćdziesięciu otwartych kart w przeglądarce i jednoczesnych rozmów na Teams, brzmi jak luksus.

Blissko to nie tylko budka akustyczna, to pierwsza polska mikro-oaza regeneracji oparta na bio-hackingu i biophilic designie. Wierzymy, że w przebodźcowanym świecie cisza to nowy luksus, który powinien być dostępny w nowoczesnej tkance miejskiej - mówi Adrianna Wołczyk, założycielka firmy.

Kabina ma kubaturę przeznaczoną dla czterech osób, lecz dedykowana jest jednej, co eliminuje uczucie zamknięcia. Szerokie wejście, brak progów oraz możliwość wjazdu wózkiem odpowiadają standardom projektowania inkluzywnego. Mobilna konstrukcja umożliwia łatwe przestawienie kabiny w obrębie biura. To ważny detal: budka ma kółka, więc można ją toczyć po biurze.

Dlaczego to wszystko w ogóle jest potrzebne?

Bo open space okazał się jednym z gorszych pomysłów w historii projektowania biur. Sęk w tym, że już się zadomowił. Poziom hałasu w biurze oscyluje na poziomie 60 - 70 decybeli, a dla pracownika umysłowego, którego obowiązki wymagają skupienia, poziom hałasu powinien oscylować wokół 35 decybeli. Różnica jest taka sama jak między cichą rozmową a odkurzaczem jadącym tuż obok głowy.

Zachód zaczął odchodzić od open space kilka lat temu. W Polsce schemat przebiega nieco inaczej. Karierę otwartych biur, które w Polsce swój szczyt popularności miały w latach 2018–2019, zakończyła pandemia. Według prognoz JLL, podczas gdy tuż przed pandemią przestrzenie open space zajmowały ponad połowę powierzchni biurowej w Polsce (54 proc.), to w 2025 r. mają w niej 34 proc. udział. W najbliższych latach ma on nadal się zmniejszać, dochodząc w 2032 roku do nieco ponad jednej czwartej.

Trend się odwraca, ale przed nami długa droga

Przez ten czas pracownicy muszą jakoś funkcjonować. Stąd budki, kabiny, strefy regeneracji i kąciki z bluszczem - plastry na problem, który powinien zostać rozwiązany u źródła. Ciekawe jest to, że dokładnie ten sam pomysł pojawił się równolegle w polskich szkołach podstawowych.

Stolica Polski wyszła z inicjatywą stworzenia w warszawskich szkołach stref ciszy - specjalnych kącików, gdzie uczniowie mogą się wyciszyć, odetchnąć od szkolnego hałasu i zregenerować między lekcjami. Pomysł na mobilne strefy ciszy opracowała Wioletta Matusiak, nauczycielka z Cieszyna, która zauważyła, że nadmiar hałasu znacznie obniża komfort nauki jej uczniów. W jednej z warszawskich szkół kącik ciszy stanowi strefę z miękkimi poduszkami, w której panuje cisza, a dziecko czuje się bezpiecznie i komfortowo.

REKLAMA

Siedmiolatek i trzydziestolatek potrzebują tego samego - chwili w ciszy, z dala od przebodźcowania

Coraz powszechniejsze w przyszłości staną się miejsca sprzyjające wyciszeniu, które umożliwiają regenerację i odpoczynek w wygodnych warunkach. Eksperci JLL wskazują, że siłownie i sale fitness w biurach tracą na popularności - wygrywają miejsca, gdzie można po prostu posiedzieć w ciszy.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-29T17:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T14:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T12:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T10:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-28T21:38:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T19:08:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T17:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T16:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T09:30:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA