Paliwa kopalne na cenzurowanym. Wszedł zakaz reklamy
To koniec paliw kopalnych? Nie dość, że ich reklama w przestrzeni publicznej zaczyna być postrzegana jako hipokryzja klimatyczna, to w dodatku są już droższe niż fotowoltaika połączona z magazynowaniem energii. Najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej nie pozostawia żadnych złudzeń.

Paliwa kopalne mają w Europie coraz bardziej pod górkę. I nie, tym razem wcale nie chodzi o Europejski Zielony Ład, który chce wygonić z naszych domów coraz droższy gaz ziemny i węgiel. Rzecz w inicjatywie ustawodawczej Amsterdamu, który postanowił dołączyć do przeszło 50 miast - przede wszystkim z Europy - które już wprowadziły zakazy lub mają plany ograniczenia reklam produktów i usług zanieczyszczających środowisko. Od początku maja Amsterdam stał się pierwszą stolicą na świecie, która zaczęła realizować takie politykę w stosunku paliw kopalnych i produktów mięsnych. Teraz nie ma dla nich miejsca w przestrzeni publicznej.
Reklama nie tylko sprzedaje produkty; daje społeczne przyzwolenie, kształtując to, co postrzegamy jako normalne i akceptowalne. Promowanie paliw kopalnych bezpośrednio podważa działania na rzecz klimatu i utrwala zachowania, o których wiemy, że muszą się zmienić - przypomina Andrea Mancuso, menedżerka ds. społeczności i dotacji z Creatives for Climate.
Paliwa kopalne i przykład Amsterdamu w globalnym trendzie
Wejście w życie zakazu dla reklam paliw kopalnych i mięsa w Amsterdamie to efekt decyzji tamtejszej Rady Miasta ze stycznia, kiedy przyjęto takie przepisy prawa stosunkiem głosów 27 do 17. Ban obejmuje takie produkty i usługi wysokoemisyjne jak pojazdy benzynowe i z silnikiem diesla, loty, czy burgery z fast foodów. Dotyczy wszystkich miejsc publicznych w stolicy Holandii, a także billboardów i transportu miejskiego.
Więcej o paliwach kopalnych przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Ale takie uderzenie w paliwa kopalne nie było wcale łatwą przeprawą legislacyjną. Tuż przed głosowaniem firma JCDecaux, gigant reklamy zewnętrznej, wysłał e-mail do amsterdamskich radnych, w którym przestrzegał przed „daleko idącymi konsekwencjami finansowymi i prawnymi”. Przekonywał, że przychody z takich reklam finansują infrastrukturę publiczną. Ale zwyciężyły jednak argumenty, że reklama paliw kopalnych normalizuje wysokoemisyjną zużycie i po cichu podważa politykę klimatyczną. Sprawia też wrażenie, że produkty szkodliwe dla klimatu są jednak pożądane i nieuniknione.
Tym krokiem Amsterdam daje pozytywny przykład w globalnym trendzie, w którym coraz więcej gmin bierze odpowiedzialność i nie pozwala już, aby ich przestrzeń publiczna była wykorzystywana do promowania szkód klimatycznych - przekonuje Remi ter Haar, przedstawiciel kampanii Reclame Fossielvrij (Fossil Free Advertising).
Gaz i węgiel przegrywają z OZE też cenowo
O tym, ze paliwa kopalne mają coraz bardziej pod górkę przekonuje również najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA). Ustalono, że uśrednione koszty energii elektrycznej dla elektrowni słonecznych i magazynowanych energii wahają się od 54 do 82 dol. za megawatogodzinę w regionach o wysokiej jakości zasobów, w porównaniu z 70–85 dol. za 1 MWh w przypadku nowych elektrowni węglowych w Chinach i ponad 100 dol. za 1 MWh w przypadku nowych elektrowni gazowych na całym świecie.
Całodobowa energia odnawialna jest teraz konkurencyjna cenowo w porównaniu z paliwami kopalnymi. Długotrwały argument o braku niezawodności odnawialnych źródeł energii nie jest już aktualny - stawia sprawę jasno Francesco La Camera, dyrektor generalny IRENA.
IRENA wylicza, że od 2010 r. całkowite koszty instalacji spadły o 87 proc. w przypadku fotowoltaiki i o 55 proc. jeżeli chodzi o lądowe elektrownie wiatrowe. Koszty magazynowania energii w akumulatorach spadły zaś o aż 93 proc. w tym czasie.



















