20 maja – ważny termin dla przedsiębiorców. ZUS może oddać albo zabrać tysiące
Dla wielu przedsiębiorców to jeden z najbardziej stresujących obowiązków po zamknięciu roku podatkowego. Do wtorku 20 maja trzeba rozliczyć roczną składkę zdrowotną za 2025 r. Dla jednych oznacza to zwrot pieniędzy z ZUS, dla innych – konieczność dopłaty nawet kilku tysięcy złotych.

Rozliczenie składki zdrowotnej należy przedstawić w deklaracji ZUS DRA za kwiecień 2026 r. lub – w przypadku firm zatrudniających pracowników – w formularzu ZUS RCA. Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt, zwraca uwagę, że choć przedsiębiorcy rozliczają składkę zdrowotną już czwarty rok z rzędu, problemów wciąż nie brakuje.
Każdego roku roczne rozliczenie składki zdrowotnej przynosi przedsiębiorcom emocje – nadpłaty, dopłaty i pytania o właściwy sposób wykazania poszczególnych pozycji – mówi Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Kto musi rozliczyć składkę zdrowotną
Obowiązek dotyczy przedsiębiorców opodatkowanych:
- skalą podatkową,
- podatkiem liniowym,
- ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
Z rozliczenia zwolnieni są natomiast przedsiębiorcy na karcie podatkowej oraz osoby, które podlegają innemu systemowi ubezpieczeń, np. KRUS albo zagranicznym przepisom.
Ekspert inFakt przypomina, że rozliczenie polega na wykazaniu rocznych przychodów lub dochodów, wyliczeniu należnej składki za cały 2025 r. i porównaniu jej z tym, co przedsiębiorca wpłacał w ciągu roku.
Jeżeli wpłat było za mało – trzeba dopłacić różnicę. Jeśli składka była zawyżona – można odzyskać nadpłatę.
Nie każdy zapłaci tyle samo
Sposób liczenia składki zależy od formy opodatkowania. Przedsiębiorcy na skali podatkowej płacą 9 proc. dochodu, a liniowcy 4,9 proc. dochodu. W przypadku ryczałtu obowiązują trzy progi przychodowe i przypisane do nich zryczałtowane składki.
Piotr Juszczyk podkreśla jednak, że nawet przy niskich dochodach działa mechanizm minimalnej składki zdrowotnej. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca na skali lub liniowym PIT i tak musiał za cały 2025 r. zapłacić co najmniej 3779,52 zł składki zdrowotnej. W przypadku ryczałtu minimalna roczna składka wyniosła 5539,87 zł.
Ważna zmiana dla przedsiębiorców sprzedających majątek firmowy
Tegoroczne rozliczenie różni się od poprzednich jedną istotną zmianą. Po raz pierwszy przy sprzedaży środków trwałych przedsiębiorcy w wielu przypadkach nie muszą uwzględniać takich transakcji w podstawie składki zdrowotnej.
Chodzi m.in. o sprzedaż samochodów firmowych czy innych składników majątku wykorzystywanych w działalności. Piotr Juszczyk zaznacza jednak, że nie zawsze pominięcie takich przychodów będzie korzystne.
W wybranych przypadkach przedsiębiorcy wciąż jednak opłaca się te przychody uwzględnić – zwłaszcza gdy sprzedaż dotyczy składników majątku amortyzowanych jeszcze przed 2022 rokiem albo zbywanych ze stratą – wskazuje ekspert inFakt.
Jak dodaje, każdą taką sytuację trzeba analizować indywidualnie.
Więcej o składce zdrowotnej w innych artykułach Bizblog Spider's Web
Zawieszenie działalności nie zwalnia z rozliczenia
Ekspert przypomina również, że przedsiębiorcy, którzy zawiesili działalność w trakcie 2025 r., nadal muszą rozliczyć składkę zdrowotną za okres aktywności firmy.
Nawet jeśli działalność była prowadzona tylko przez część roku albo jeden miesiąc.
Inaczej wygląda sytuacja po śmierci przedsiębiorcy. W takim przypadku ZUS nie oczekuje składania rocznego rozliczenia składki zdrowotnej za zmarłego podatnika.
Nadpłata z ZUS nie wraca automatycznie
Jeżeli z rozliczenia wynika niedopłata, trzeba ją uregulować najpóźniej do 20 maja razem ze składką za kwiecień.
W przypadku nadpłaty sytuacja jest bardziej skomplikowana. ZUS nie odda pieniędzy automatycznie. Przedsiębiorca musi złożyć odpowiedni wniosek o zwrot. Dodatkowo nie może mieć zaległości wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
„Składka zdrowotna stała się quasi-podatkiem”
Piotr Juszczyk uważa, że po czterech latach funkcjonowania nowych zasad widać już wyraźnie, gdzie przedsiębiorcy popełniają najwięcej błędów.
Najczęstsze pomyłki powstają nie w samym wyliczeniu, lecz w prawidłowym zakwalifikowaniu poszczególnych przychodów i kosztów do podstawy składki – ocenia Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Ekspert idzie jednak krok dalej i uważa, że obecny system jest zbyt skomplikowany.
W mojej ocenie skoro składka zdrowotna stała się de facto quasi-podatkiem, to docelowo warto rozważyć jej zaszycie w podatku dochodowym – mówi Piotr Juszczyk.
Jego zdaniem uprościłoby to rozliczenia przedsiębiorców i ograniczyło biurokrację, przy jednoczesnym zachowaniu finansowania NFZ. Na razie jednak przedsiębiorcy muszą działać według obecnych zasad.



















