Czy to początek końca paczkomatozy? Rynek paczkomatów w Polsce przez lata rozwijał się według prostego schematu. Każdy operator budował własną sieć, często stawiając urządzenia tuż obok konkurencji. ORLEN Paczka zamierza to zmienić.

Spółka nie tylko udostępni swoje automaty UPS-owi (wcześniej zrobiła to dla GLS), ale też otwarcie mówi, że przyszłość rynku widzi we współdzieleniu infrastruktury, a nie dalszym rozmnażaniu automatów paczkowych w tych samych lokalizacjach. To duża zmiana. Zwłaszcza że coraz częściej pojawiają się pytania o koszty budowy kolejnych automatów, dostępność atrakcyjnych lokalizacji i przybierającą na sile paczkomatozę w miastach.
ORLEN Paczka: rynek będzie szedł w tym kierunku
UPS zacznie korzystać z części automatów ORLEN Paczka od lipca, tak aby przed świątecznym szczytem doręczeń integracja była już gotowa. To już druga taka współpraca. Dwa lata temu ORLEN Paczka porozumiał się z GLS. Operator nie ukrywa, że współdzielenie infrastruktury traktuje jako strategiczny kierunek rozwoju rynku.
Jest to na pewno kierunek, w którym będzie szedł rynek. Modele współdzielone są popularne w innych krajach Europy, dlatego zdecydowaliśmy się rozwijać to jako pierwsi w Polsce – wskazuje biuro prasowe ORLEN Paczka w odpowiedzi na pytania, które zadał Bizblog Spider's Web na wieść o nowej kooperacji.
Firma podkreśla, że model współdzielony pozwala lepiej wykorzystywać już istniejące urządzenia zamiast budowania kilku osobnych sieci w tych samych lokalizacjach.
Model współdzielony pozwala efektywniej wykorzystywać istniejące automaty zamiast budowy wielu równoległych sieci w tych samych lokalizacjach. To istotne z perspektywy kosztów inwestycyjnych operatorów – podkreśla ORLEN.
Spółka przyznaje jednocześnie, że współdzielenie infrastruktury jest dla niej także dodatkowym źródłem przychodów.
Polska zaczyna iść śladem Zachodu
Eksperci rynku logistycznego zwracają uwagę, że w Europie Zachodniej współdzielone sieci automatów są znacznie bardziej popularne niż w Polsce.
Ostatnio w „Rzeczpospolitej” Marek Różycki, prezes Last Mile Experts, wskazywał, że otwarte sieci mogą ograniczać dublowanie inwestycji, zmniejszać presję na przestrzeń miejską i lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę. Z kolei Mirek Gral, wiceprezes Last Mile Experts, w tym samym materiale zauważał, że polski rynek rozwijał się dotąd głównie w modelu zamkniętych sieci budowanych przez pojedynczych operatorów. Wyjątkiem jest właśnie ORLEN Paczka.
Czytaj więcej o paczkomatach w Bizblog Spider's Web
Spółka przekonuje, że rosnące koszty inwestycji i dalszy rozwój rynku będą coraz mocniej wypychały branżę w stronę współdzielenia urządzeń.
Rosnąca skala rynku oraz koszty inwestycji sprawiają, że współdzielenie infrastruktury staje się naturalnym kierunkiem rozwoju segmentu out-of-home – wskazuje biuro prasowe ORLEN Paczka.
Paczkomatoza staje się realnym problemem
W całej dyskusji coraz częściej pojawia się też temat tzw. paczkomatozy, czyli nadmiernego zagęszczenia automatów paczkowych w miastach i na osiedlach.
Eksperci przewidują, że z czasem samorządy i regulatorzy mogą zacząć ograniczać niekontrolowane stawianie kolejnych urządzeń.
ORLEN Paczka otwarcie przyznaje, że właśnie dlatego rozwija model współdzielony.
Sieć ORLEN Paczka odpowiada na wyzwanie „paczkomatozy” i wpływu nadmiernej liczby urządzeń na estetykę przestrzeni oraz komfort mieszkańców, ponieważ pozwala rozwijać usługi bez konieczności niekontrolowanego zwiększania liczby automatów w miastach i osiedlach – podkreśla biuro prasowe spółki.
To bardzo wyraźny sygnał, że część rynku zaczyna dostrzegać ograniczenia modelu polegającego na budowie osobnej sieci przez każdego operatora.
Co z dostępnością skrytek?
Współdzielenie automatów rodzi też pytania o dostępność miejsca dla klientów w okresach największego ruchu, np. przed świętami czy podczas dużych wyprzedaży.
ORLEN Paczka zapewnia jednak, że współpraca z UPS-em nie powinna pogorszyć jakości usług.
Możemy zapewnić, że sieć odbiorcza oraz procesy operacyjne są projektowane w taki sposób, aby zapewnić dostępność miejsca dla wszystkich paczek. Najważniejsze jest dla nas zapewnienie najwyżej jakości usługi ORLEN Paczka oraz utrzymanie terminowości dostaw w 1 dzień dla klientów ORLEN Paczka – wskazuje spółka.
Firma dodaje, że stale rozbudowuje swoją sieć, zwiększając liczbę lokalizacji i dobudowując dodatkowe moduły do istniejących urządzeń w miejscach o największym ruchu.
Dzięki temu – jak podkreśla ORLEN Paczka – możliwe jest zwiększanie pojemności sieci bez konieczności stawiania kolejnych automatów w tych samych lokalizacjach.
ORLEN Paczka nie zamyka się na kolejnych partnerów
Na razie spółka nie mówi o konkretnych kolejnych umowach, ale jasno deklaruje, że pozostaje otwarta na dalszą współpracę z operatorami kurierskimi.
Jesteśmy otwarci na współpracę z innymi operatorami. Widzimy, że podobne modele funkcjonują już na wielu rynkach europejskich – wskazuje biuro prasowe ORLEN Paczka.
Spółka dodaje, że chce rozwijać sieć „w sposób uporządkowany, oparty na danych i odpowiadający zarówno na potrzeby klientów, jak i lokalnych społeczności”.
Coraz więcej wskazuje więc na to, że rynek automatów paczkowych w Polsce zaczyna powoli odchodzić od modelu całkowicie zamkniętych sieci. A ORLEN Paczka chce być jedną z firm, które ten proces będą napędzać.



















