Zarząd NBP zgodził się na zwiększenie rezerw złota do 700 ton. Oznacza to dalszą rozbudowę zasobów kruszcu, które w ostatnich latach stały się jednym z kluczowych elementów struktury rezerw walutowych Polski. Decyzja banku centralnego zbiegła się w czasie z nowym rekordem notowań złota.

Narodowy Bank Polski podjął decyzję o dalszym zwiększeniu rezerw złota do poziomu 700 ton. Dzięki temu Polska znajdzie się w elitarnej dziesiątce państw o największych zasobach złota na świecie – podkreśla Adam Glapiński.
Zarząd banku centralnego podjął decyzję kilka dni po zapowiedzi prezesa NBP wygłoszonej na konferencji po posiedzeniu RPP.
Obecnie NBP posiada około 550 ton złota. Decyzja nie zakłada sztywnego harmonogramu dojścia do docelowego poziomu – zakupy mają być rozłożone w czasie i dostosowane do warunków rynkowych. Bank centralny deklaruje jednocześnie, że złoto nie będzie sprzedawane z rezerw.
Bezpieczeństwo i dywersyfikacja
Zdaniem Tomasza Gessnera, analityka Tavex, decyzja NBP ma przede wszystkim charakter strategiczny.
Decyzja Adama Glapińskiego o zwiększeniu rezerw złota do 700 ton to wyraz strategicznej wizji bezpieczeństwa Polski wobec rosnących napięć geopolitycznych i malejącego zaufania do tradycyjnych walut rezerwowych, przede wszystkim dolara amerykańskiego – przekonuje ekspert.
Czytaj więcej w Bizblogu o cenach złota
Jak dodaje, złoto pozostaje aktywem odpornym na sankcje i decyzje polityczne, co nabrało szczególnego znaczenia po zamrożeniu rosyjskich rezerw dewizowych w 2022 r. W tym kontekście Polska – jako kraj położony na wschodniej flance NATO i Unii Europejskiej – buduje finansową poduszkę bezpieczeństwa na wypadek kryzysów.
Według Gessnera dywersyfikacja rezerw z dominacji dolara w stronę złota to także odpowiedź na długoterminowe zmiany w globalnym systemie finansowym.
Coraz więcej krajów – Niemcy, Węgry, Indie, Turcja – sprowadza swoje złoto z zagranicy, by zmniejszyć zależność od kontroli USA i Wielkiej Brytanii – zauważa ekspert.
Złoto jako element architektury bezpieczeństwa
Strategia NBP zbiegła się w czasie z wyjątkowo silnymi wzrostami cen kruszcu. Ekonomiści PKO BP wskazują, że 2025 r. był dla złota najlepszy od kilkudziesięciu lat.
W 2025 r. złoto zdrożało o 64,4 proc. do 4314 dolarów za uncję, notując najlepszy wynik od 46 lat. Średnia cena w całym roku wyniosła 3445 dolarów, a końcówka grudnia przyniosła rekord na poziomie 4549,7 dolarów za uncję – zwracają uwagę analitycy PKO Research.
W styczniu 2026 r. ceny przekroczyły najpierw 4600 dolarów za uncję. We wtorek 20 stycznia padł kolejny rekord: 4737,57 dolarów za uncję.
Od początku roku złoto zyskało na wartości ponad 5 proc., w ciągu ostatnich 12 miesięcy prawie o 75 proc. To prawdopodobnie nie koniec. W ankiecie przeprowadzonej przez Kitco na przełomie roku 42 proc. respondentów uważa, że w 2026 r. złoto będzie kosztować 5-6 tys. dolarów za uncję, 29 proc. zakłada wzrost cen powyżej 6 tys. dolarów. Spadku do 3-4 tys. dolarów spodziewa się 10 proc. ankietowanych.







































