Rynek pierwotny nokautuje wtórny. Młodzi kupują mieszkanie marzeń od dewelopera
Marzą o nowym lokum, ale panicznie boją się kredytu. 75 proc. młodych stawia na rynek pierwotny, choć formalności to dla nich ogromny stres. Eksperci wskazują, dlaczego rynek wtórny przegrywa dziś walkę o klienta poniżej 35. roku życia.

Młodzi kupujący, czyli osoby do 35. roku życia, stają się jedną z najważniejszych grup klientów na rynku mieszkaniowym. W dużej mierze to właśnie oni odpowiadają dziś za popyt na nowe mieszkania.
W tej grupie można wyróżnić dwa segmenty:
- osoby poniżej 25. roku życia, które często kupują swoje pierwsze niewielkie mieszkanie,
- kupujących w wieku 25–34 lata, którzy są już bardziej stabilni zawodowo i częściej poszukują większej przestrzeni do życia.
Młodzi stawiają na mieszkania od deweloperów
Wyniki badania pokazują wyraźną przewagę rynku pierwotnego wśród młodych kupujących. Aż 75 proc. osób poniżej 25. roku życia deklaruje, że wybiera nowe mieszkanie, a w grupie 25–34 lata jest to 67 proc. Rynek wtórny pozostaje zdecydowanie mniej popularny w tej grupie klientów. Powodem jest przede wszystkim możliwość stworzenia przestrzeni od podstaw.
Mieszkanie w stanie deweloperskim daje młodym poczucie większej kontroli nad projektem wnętrza i sposobem jego aranżacji. Nowe budynki kojarzą się również z wyższym standardem i bezpieczeństwem oraz mniejszym ryzykiem nieprzewidzianych kosztów remontu.
Młodzi kupujący coraz częściej traktują nowe mieszkanie jako możliwość stworzenia przestrzeni dokładnie dopasowanej do swojego stylu życia. Rynek pierwotny daje im poczucie większej kontroli nad całym procesem oraz większej przewidywalności kosztów - wyjaśnia Tomasz Pilecki, doradca zarządu Lendi i ekspert rynku finansowego oraz nieruchomości.
To według niego jeden z powodów, dla których w tej grupie wiekowej wyraźnie wygrywa z rynkiem wtórnym.
Choć młodzi kupujący często mówią o marzeniu o własnym mieszkaniu, ich decyzje są bardzo pragmatyczne. Najważniejszym kryterium wyboru pozostaje cena oraz wysokość miesięcznej raty kredytu hipotecznego:
- W grupie poniżej 25. roku życia aż 42,9 proc. badanych wskazało cenę całkowitą jako najważniejszy czynnik przy wyborze mieszkania, a 28,6 proc. wysokość miesięcznej raty.
- W grupie 25–34 lata odpowiednio 33,3 proc. respondentów kieruje się ceną całkowitą, a 25 proc. wysokością raty.
Dopiero w dalszej kolejności młodzi zwracają uwagę na lokalizację czy standard wykończenia. W praktyce oznacza to, że młodzi kupujący najpierw sprawdzają, czy są w stanie sfinansować zakup mieszkania. Dopiero, jeśli odpowiedź na to pytanie jest pozytywna, zaczynają analizować inne parametry oferty.
7 na 10 młodych Polaków boi się formalności kredytowych
Zakup mieszkania w większości przypadków wiąże się z koniecznością zaciągnięcia kredytu hipotecznego. To właśnie finansowanie okazuje się jednym z największych źródeł stresu dla młodych kupujących.
Badanie pokazuje, że w grupie osób poniżej 25. roku życia aż 71,4 proc. badanych deklaruje stres związany z procesem kredytowym. Wśród osób w wieku 25–34 lata odsetek ten wynosi 75 proc.
Źródłem obaw są przede wszystkim niepewność dotycząca zdolności kredytowej, skomplikowany proces formalny oraz długoterminowy charakter zobowiązania finansowego. Młodzi często podkreślają również, że obawiają się popełnienia błędu przy wyborze oferty kredytowej lub niedoszacowania całkowitych kosztów zakupu mieszkania - zauważa Tomasz Pilecki.
Więcej wiadomości na temat mieszkań można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Droga po własne M zaczyna się w sieci
Młodzi kupujący bardzo często rozpoczynają proces poszukiwania mieszkania od internetu. Z kalkulatorów kredytowych i narzędzi online korzysta 64,3 proc. osób poniżej 25. roku życia oraz 70,8 proc. kupujących w wieku 25–34 lata. Dzięki nim mogą szybko sprawdzić orientacyjną wysokość raty lub oszacować swoją zdolność kredytową.
Jednocześnie narzędzia internetowe nie zastępują profesjonalnej wiedzy. Aż 71,4 proc. najmłodszych respondentów oraz 66,7 proc. osób w wieku 25–34 lata przyznaje, że nie potrafi samodzielnie ocenić swojej zdolności kredytowej. To pokazuje, że młodzi potrzebują nie tylko narzędzi, ale także wsparcia eksperckiego w procesie podejmowania decyzji finansowych.
Coraz większe znaczenie w procesie zakupu mieszkania mają eksperci finansowi. Młodzi kupujący oczekują możliwości szybkiego kontaktu ze specjalistą, najlepiej bezpośrednio z poziomu ogłoszenia lub strony inwestycji. Taką potrzebę deklaruje 71,4 proc. osób poniżej 25. roku życia oraz aż 75 proc. respondentów w wieku 25–34 lata.
Zakup mieszkania to dla młodych często pierwsza tak duża decyzja finansowa w życiu i zobowiązanie, które będzie im towarzyszyć przez kolejne kilkadziesiąt lat - ocenia Tomasz Pilecki.
Ekspert twierdzi, że nic dziwnego, że pojawia się stres i obawa przed popełnieniem błędu, szczególnie w sytuacji, gdy proces kredytowy jest złożony, a warunki finansowania zależą od wielu czynników takich jak zdolność kredytowa, poziom stóp procentowych czy polityka banków.
Dlatego rośnie znaczenie ekspertów finansowych, którzy pomagają dobrać odpowiednią ofertę kredytu, uporządkować cały proces i wytłumaczyć go w zrozumiały sposób. Dla wielu młodych kupujących to właśnie wsparcie eksperta daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala podejmować decyzje w oparciu o realne możliwości finansowe, a nie tylko emocje czy presję rynku - zauważa Tomasz Pilecki.
Brak zdolności kredytowej głównym hamulcem rynku
Z badania dowiadujemy się też, że mimo silnej potrzeby posiadania własnego mieszkania część młodych odkłada decyzję o zakupie w czasie. Najczęściej wynika to z wysokich cen nieruchomości, braku zdolności kredytowej lub konieczności zgromadzenia wkładu własnego.
Dla wielu osób pierwsze lata dorosłości są okresem przygotowania do zakupu mieszkania i budowania stabilności zawodowej i finansowej. Odkładanie decyzji nie oznacza więc braku zainteresowania rynkiem, lecz raczej etap przygotowań do jednej z najważniejszych decyzji w życiu - podsumowuje Tomasz Pilecki, doradca zarządu Lendi.
Analiza preferencji młodych kupujących pokazuje, że jest to pokolenie pragmatyczne i świadome finansowo. Z jednej strony marzą o własnym mieszkaniu, z drugiej bardzo dokładnie analizują koszty i ryzyka związane z zakupem.
Dla branży nieruchomości oznacza to konieczność dostosowania się do nowych oczekiwań klientów. Większa transparentność procesu zakupu, rozwój narzędzi cyfrowych oraz łatwy dostęp do ekspertów finansowych stają się dziś równie ważne, jak sama oferta mieszkań.



















