REKLAMA

Giełda wystrzeliła w kosmos, waluta szoruje po dnie. Co tu się wydarzyło?

KOSPI, główny indeks koreańskiej giełdy, zyskał w ciągu roku 225 proc. Wzrosty napędzały przede wszystkim boom na sztuczną inteligencję i pozycja koreańskich producentów pamięci. W tym samym czasie południowokoreański won osłabił się wobec dolara o ponad 8 proc.

Giełda wystrzeliła w kosmos, waluta szoruje po dnie. Co tu się wydarzyło?
REKLAMA

W rezultacie, ponieważ wzrosty na giełdzie są finansowane głównie przez kapitał krajowy, a część inwestorów zagranicznych realizuje zyski i wycofuje środki, rajd indeksu KOSPI w bardzo umiarkowanym stopniu przekłada się na wzrost popytu na południowokoreańskiego wona – tłumaczy Michał Jóźwiak, analityk rynków finansowych XTB.

To właśnie ten mechanizm zdaniem analityka stoi za jednym z najbardziej zaskakujących zjawisk ostatnich miesięcy na światowych rynkach.

REKLAMA

Koreańska „ulica” napędza hossę

Jóźwiak zwraca uwagę, że koreański rynek znacząco różni się od większości zachodnich giełd. Pod względem obrotów udział krajowych inwestorów detalicznych przekracza tam 50 proc., podczas gdy na rozwiniętych rynkach zachodnich zwykle mieści się w przedziale od 10 do 20 proc.

REKLAMA

Pod względem obrotów udział krajowych inwestorów detalicznych w KOSPI przekracza 50 proc. (w porównaniu z 10-20 proc. na rynkach zachodnich) – wskazuje analityk XTB.

Jak wyjaśnia, w okresie silnej hossy aktywność drobnych inwestorów dodatkowo rośnie. Na rynek napływają osoby skuszone imponującymi stopami zwrotu, a nowym impulsem stało się pojawienie funduszy ETF oferujących lewarowaną ekspozycję na pojedyncze spółki.

REKLAMA

Według Jóźwiaka takie instrumenty dodatkowo wzmacniają napływ krajowego kapitału na rynek akcji i pomagają podtrzymywać wzrosty indeksu.

Zagranica robi coś zupełnie odwrotnego

W tym samym czasie część zagranicznych inwestorów zaczęła realizować zyski. Analityk XTB zauważa, że wzrost KOSPI o ponad 200 proc. sprawił, iż koreańskie akcje zajęły znacznie większą część wielu globalnych portfeli inwestycyjnych. Dotyczy to również funduszy ETF inwestujących na rynkach wschodzących.

Ze względu na sztywne limity dot. ich struktury, część menedżerów funduszy została zmuszona do wyprzedaży koreańskich akcji w celu zbicia ich wagi w pobliże ustalonego benchmarku – tłumaczy Jóźwiak.

REKLAMA

W praktyce oznacza to, że podczas gdy krajowi inwestorzy kupują akcje, część zagranicznych funduszy sprzedaje je z powodów technicznych, niezwiązanych bezpośrednio z oceną perspektyw koreańskiej gospodarki.

To właśnie dlatego rekordowa hossa nie przekłada się automatycznie na wzrost zainteresowania południowokoreańską walutą.

REKLAMA

Najwięksi eksporterzy nie wspierają wona

Zdaniem analityka istotne znaczenie ma również zachowanie największych koreańskich firm technologicznych.

REKLAMA

Ponadto, czołowi producenci półprzewodników ograniczają repatriację zysków. Po części wynika to z rosnącego zapotrzebowania na waluty zagraniczne, po części jednak także i z racji na oczekiwania wobec dalszej słabości waluty – wskazuje Jóźwiak.

Korea jest dziś jednym z największych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję. Giganci tacy jak Samsung czy SK Hynix odgrywają kluczową rolę na rynku pamięci HBM wykorzystywanych w akceleratorach AI i centrach danych. Oznacza to również ogromne przepływy finansowe w walutach obcych.

Więcej wiadomości dotyczących koreańskiej gospodarki

REKLAMA

Jak podkreśla analityk, w przypadku poprawy sytuacji na rynku walutowym największe firmy mogłyby stać się dodatkowym źródłem popytu na wona.

Jeżeli won powróci do łask inwestorów, może otrzymać bardzo pokaźne wsparcie ze strony największych graczy na krajowym rynku – ocenia.

REKLAMA

Wojna na Bliskim Wschodzie to problem także dla Korei

W komentarzu XTB pojawia się również wątek geopolityczny. Zdaniem Jóźwiaka inwestorzy coraz większą uwagę zwracają na uzależnienie Korei Południowej od importu energii.

Analityk przypomina, że ropa odpowiada za około 43 proc. południowokoreańskiego miksu energetycznego, podczas gdy średnia światowa wynosi około 30 proc. Jednocześnie kraj praktycznie nie posiada własnego wydobycia tego surowca.

Według przywoływanych przez niego danych Korea Południowa jest trzecim największym importerem netto ropy naftowej na świecie, sprowadzając blisko 2,8 mln baryłek dziennie. Aż 74 proc. dostaw pochodzi z Bliskiego Wschodu.

REKLAMA

Perspektywa przedłużającej się niedrożności Cieśniny Ormuz stanowi więc dla Korei Południowej szczególnie duże ryzyko, zwłaszcza w obliczu dynamicznego wzrostu popytu na półprzewodniki – podkreśla Jóźwiak.

Jak zauważa, podobne reakcje walutowe można obserwować także w innych gospodarkach silnie uzależnionych od importu surowców energetycznych, m.in. w Japonii, Indiach czy Indonezji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-02T10:11:29+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T08:37:29+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T07:31:45+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T06:31:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T05:26:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T21:36:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T19:48:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T18:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T16:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T15:17:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-01T11:31:59+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA