Przestali płacić czynsz i są bezkarni. Posłowie mówią: dość
Przepisy, które miały chronić najemców, w praktyce zaczęły działać na korzyść „dzikich lokatorów". Dają im dużą swobodę – mogą bezkarnie zalegać z czynszem i rachunkami, podczas gdy właścicielowi pozostaje rozłożyć ręce. Proponowane przez posłów Konfederacji nowe przepisy mają przywrócić równowagę między najemcą a właścicielem.

Nieuczciwi najemcy są zmorą dla wielu właścicieli mieszkań. Ciągle zdarzają się cwani lokatorzy świadomie przestają płacić czynsz, bo prawo pozwala im uciekać przed konsekwencjami. Posłowie Konfederacji chcą to zmienić. Do Sejmu wpłynął poselski projekt, który zakłada zwiększenie ochrony prawa własności do lokalu mieszkalnego, ograniczenie nadużywania praw przez nieuczciwych lokatorów. Łatwiejsze ma być też wypowiedzenie umowy w przypadku zwłoki w zapłacie czynszu lub innych opłat. Proponowane zmiany mają dotyczyć ustawy o ochronie praw lokatorów, o mieszkaniowym zasobie gminy oraz Kodeksu cywilnego.
Najemca nie płaci rachunków? Konsekwencje spadają na właściciela
Dziś jeśli najemca nie płaci za czynsz czy media, odpowiedzialność spada na właściciela. Według proponowanych przepisów właściciel nie ponosiłby odpowiedzialności karnej w sytuacji, gdy lokal zajmuje osoba bez tytułu prawnego i nie reguluje należności. Mówiąc prościej: za zalegle rachunki miałby odpowiadać ten, kto faktycznie korzysta z mieszkania, a nie Bogu ducha winny właściciel.
Wypowiadanie umów najmu uciążliwym lokatorom ma być łatwiejsze. Dziś, aby rozwiązać umowę z nierzetelnym najemcą, właściciel musi naliczyć miesiące zaległości. Konfederacja proponuje skrócenie tego czasu do jednego miesiąca.
Więcej wiadomości na temat biznesu można przeczytać poniżej:
Problemów jest jednak więcej. Posłowie chcą zmienić przepisy dotyczące „miru domowego”. Dziś właściciel mieszkania nie może sam wejść do lokalu zajmowanego przez lokatora – nawet jeśli ten nie płaci czynszu – bo grozi mu odpowiedzialność karna. Po proponowanych zmianach właściciel lub osoba przez niego upoważniona mogłaby wejść do mieszkania zajmowanego przez kogoś bez tytułu prawnego, bez ryzyka kary.
Lokale socjalne na sprawiedliwych warunkach
Autorzy projektu chcą też położyć kres nadużywaniu przyznawania mieszkań socjalnych. Zdarza się, że osoby, które mają środki, ale celowo zalegają z czynszem, otrzymują prawo do lokalu socjalnego. Tymczasem — zdaniem autorów projektu — powinien on trafiać wyłącznie do tych, którzy naprawdę znajdują się w trudnej sytuacji.
Sąd może orzec o uprawnieniu do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu wobec osoby, o której mowa w ust. 1 pkt 4 i 5, jeżeli przyznanie tego uprawnienia byłoby w świetle zasad współżycia społecznego szczególnie usprawiedliwione – czytamy w projekcie Konfederacji.
Sprawniejsze mają być eksmisje. Dziś lokator decyzją komornika może trafić do noclegowni lub lokalu socjalnym w tej samej gminie. Po zmianach, o które postulują posłowie, możliwe byłoby przeniesienie takiej osoby w dowolne miejsce w obrębie województwa. Efekt? O lokal potrzebującym byłoby więc łatwiej.
Badania „Problemy i perspektywy wynajmujących 2022” wynika, że aż 69,5 proc. wynajmujących swoje mieszkanie doświadczyło w przeszłości problemów z najemcą. Choć problem jest palący i często podnoszony, wprowadzenie proponowanych przez posłów zmian wydaje się mało prawdopodobne. W obecnym układzie politycznym raczej mało realistyczne jest, by propozycje Konfederacji zyskały poparcie.
Dziś najemcy są chronieni na mocy życie ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Ich prawa zostały wówczas wzmocnione głównie po to, by chronić najemców przed nagłym wyrzuceniem na bruk. Uznano, że w relacji z właścicielem lokator jest słabszą stroną, więc prawo miało go zabezpieczyć przed decyzjami wynajmującego. W sytuacjach kryzysowych, gdy naprawdę chodzi o osoby potrzebujące, takie zabezpieczenia są uzasadnione. Problem w tym, że w praktyce dochodzi do wielu nadużyć.
Fot. Fzikez/Shutterstock



















