Nowe przepisy o zatrudnianiu cudzoziemców mogą uderzyć w rynek pracy – alarmuje Konfederacja Lewiatan. Chodzi o projekt rozporządzenia dotyczącego pracy w Polsce obywateli trzech państw.

Rząd chce ograniczyć nadużycia, jakich na polskim rynku pracy dopuszczają się obcokrajowcy, oraz zwiększyć kontrolę nad migracją. Tak przynajmniej wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (a zainicjowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych). Znalazły się w nim trzy państwa, których obywatele, mimo posiadania zezwolenia na pracę w Polsce, nie będą jej mogli u nas wykonywać.
Napływ niekontrolowany
Planowane zmiany dotyczą Wenezuelczyków, Kolumbijczyków oraz Gruzinów. Dziś mogą u nas pracować (podobnie jak inni obcokrajowcy spoza UE przebywający w Polsce na podstawie ruchu bezwizowego), jeżeli mają ważne zezwolenie na pracę lub oświadczenie o powierzeniu pracy cudzoziemcowi.
- posiadania paszportu biometrycznego
- spełnienia dodatkowych wymogów dotyczących m. in. uwiarygodnienia celu wjazdu
- spełnienia warunków pobytu
- przedstawienia wystarczających środków finansowych na utrzymanie
- braku wpisu do systemu SIS (Systemu Informacyjnego Schengen) do celów odmowy wjazdu na terytorium państw strefy Schengen
Dla objętych rozporządzeniem cudzoziemców oznaczać to będzie, jak tłumaczą pomysłodawcy, „obowiązek uzyskania wizy w celu wjazdu na terytorium RP, z której wydaniem wiąże się m. in. wymóg zbadania przesłanki ryzyka migracyjnego dotyczącego konkretnego cudzoziemca”.
Wprowadzenie obowiązku posiadania wizy dla obywateli Kolumbii, Wenezueli i Gruzji, deklarujących zarobkowy charakter pobytu w Polsce zapewni lepszą weryfikację celu wjazdu cudzoziemców na terytorium Polski, a w konsekwencji zahamuje niekontrolowany napływ obywateli z wymienionych państw oraz ograniczy nadużycia oraz ryzyko wiążące się z wykorzystywaniem zezwoleń na pracę do celów ułatwiania cudzoziemcom wjazdu na terytorium państw strefy Schengen bez zamiaru podjęcia pracy w Polsce – czytamy w uzasadnieniu projektu MRPiPS.
Paraliż i inne konsekwencje
Problem polega jednak na tym, jak zauważają opiniujący projekt pracodawcy z Konfederacji Lewiatan, że zmiany w przepisach mogą jednocześnie sparaliżować procesy rekrutacyjne, wydłużyć procedury wizowe i wprowadzić chaos interpretacyjny w stosowaniu prawa. Lewiatan deklaruje wprawdzie „zrozumienie dla intencji ustawodawcy”, który chce uszczelnić system migracyjny, ma jednak poważne zastrzeżenia do projektu rozporządzenia. Chodzi o konsekwencje zmian przepisów dla funkcjonowania firm i całej gospodarki.
Najbardziej odczuwalnym skutkiem może być wydłużenie czasu oczekiwania na przyjazd pracowników z zagranicy – konkretyzuje Nadia Winiarska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.
Według niej obowiązek posiadania wiz pracowniczych dla obywateli Gruzji, Kolumbii i Wenezueli może dodatkowo znacząco obciążyć placówki konsularne.

Problem niewydolności systemu wizowego, co podkreślają pracodawcy, nie jest nowy. Od lat sygnalizują oni długie czasy oczekiwania na wizę w niektórych krajach oraz wysoki odsetek decyzji odmownych – nawet w przypadkach, gdy zarówno pracownik, jak i firma przeszli wcześniej pozytywną weryfikację w procedurze uzyskania zezwolenia na pracę. W praktyce prowadzi to do braku przewidywalności i utrudnia planowanie zatrudnienia, a także realizację projektów biznesowych.
Więcej w Bizblog Spider's Web o rynku pracy:
Konfederacja Lewiatan postuluje więc uzupełnienie projektu o analizę przepustowości placówek w Gruzji, Kolumbii i Wenezueli oraz ocenę wpływu nowych obowiązków na ich funkcjonowanie.
Przedsiębiorcy poszkodowani
Lewiatan ma też „poważne wątpliwości” legislacyjne. Rozporządzenie powinno określać jedynie listę państw, których obywatele – mimo posiadania zezwolenia na pracę – nie mogą pracować w Polsce w ramach ruchu bezwizowego.
Tymczasem projekt w obecnym kształcie wprowadza szerszy zakaz, obejmujący wykonywanie pracy niezależnie od podstawy jej legalności. Oznacza to wyjście poza zakres upoważnienia ustawowego – wskazują eksperci Lewiatana.
Ich zdaniem może to prowadzić do sytuacji, w której Państwowa Inspekcja Pracy czy Straż Graniczna będą uznawały część zatrudnienia za nielegalne, mimo że przepisy ustawowe w określonych przypadkach je dopuszczają.
Efektem może być chaos interpretacyjny i rozbieżności w stosowaniu prawa, które uderzą zarówno w przedsiębiorców, jak i administrację – nie mają wątpliwości pracodawcy.
Lewiatan proponuje doprecyzowanie przepisów i jednoznaczne ograniczenie zakazu wyłącznie do pracy wykonywanej na podstawie zezwolenia na pracę.
Bez pogłębionej analizy skutków regulacji istnieje ryzyko pogorszenia sytuacji na rynku pracy i nasilenia problemów kadrowych. Uwzględnienie naszych postulatów pozwoli na lepsze wyważenie celów polityki migracyjnej z potrzebami gospodarki oraz zwiększy stabilność i przejrzystość prawa – tłumaczy Nadia Winiarska.


















