REKLAMA

Płacimy najwyższe podatki za prąd. Czas coś z tym zrobić

Wraca temat specjalnej taryfy dla użytkowników pomp ciepła, co mogłoby rozruszać rynek tych urządzeń w Polsce. Dobrze by było, jakby rząd pochylił się zwłaszcza nad opodatkowaniem energii, najwyższym w UE. Alternatywy nie ma. Węgiel i gaz to już przeżytek.

pompy-ciepla-nizsze-rachunki-za-ogrzewanie
REKLAMA

O specjalnych taryfach energetycznych dla użytkowników pomp ciepła mówi się już od lat. Eksperci wskazując przy tej okazji na wiele przykładów zagranicznych i przekonują, że tylko tańszy prąd jest w stanie na nowo rozruszać sprzedaż pomp ciepła (jeszcze w 2022 r., ze sprzedażą na poziomie 102 proc., byliśmy pod tym względem najlepsi na świecie).

REKLAMA

Politycy też obiecują takie rozwiązania, ale jak na razie przynajmniej kończy się zawsze na słowach. O specjalną taryfę, ale także o obniżenie stawki podatku VAT na energię elektryczną do 5 proc. oraz na pompy ciepła do 8 proc, apeluje cały czas Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

Dziś problemem nie jest brak technologii ani brak zainteresowania inwestorów, lecz brak spójnej i przewidywalnej polityki państwa wobec ogrzewania budynków - przekonuje Paweł Lachman, prezes PORT PC.

REKLAMA

Pompy ciepła: ile ma wynieść ta specjalna taryfa?

W Polsce pompy ciepła dopiero co otrzepują się z wojennego kurzu i starają się odrobić stracony rynek. Jeszcze w styczniu 2023 r. dwóch na trzech (64 proc.) beneficjentów programu Czyste Powietrze wnioskowało w sprawie tych urządzeń grzewczych, a w grudniu 2025 r. (to ostatnie dane od NFOŚiGW) raptem tylko co piąty (21 proc.).

Polski rynek stopniowo normalizuje się po boomie dotacyjnym - taką diagnozę stawia szef PORT PC.

REKLAMA

Więcej o pompach ciepła przeczytasz w Bizblog:

REKLAMA

Straty do odrobienia są całkiem spore. W zestawieniu Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA) przeliczając liczbę pomp ciepła na tysiąc gospodarstw domowych - z wynikiem 4,6 - nasz kraj sklasyfikowano na 15. miejscu wśród 16 krajów, gorzej pod tym względem jest tylko w Wielkiej Brytanii (4,4). Taryfa w jakiej wysokości miałaby pomóc na nowo rozruszać ten rynek?

Końcowa cena energii w granicach 0,65–0,75 gr za kilowatogodzinę byłaby impulsem pozwalającym dodatkowo zwiększyć zainteresowanie pompami ciepła. Przy czym należałoby tego rodzaju wsparcie oceniać jako jeden ze sposobów na zniwelowanie obciążenia związanymi z konieczności importowania paliw wykorzystywanych do ogrzewania, a także jako pośredni impuls rozwojowy europejskiego i polskiego przemysłu - uważa Rafał Krasowski ze Stiebel Eltron Polska.

REKLAMA

Cena gazu kontra cena energii, czyli Polska anty przykładem

Jeżeli faktycznie zależy nam odbudowie rynku pomp ciepła w Polsce powinnismy też posłuchać zaleceń EHPA względem relacji ceny energii elektrycznej do ceny gazu. Stowarzyszenie uważa, że a pierwsza powinna być wyższa od tej drugiej maksymalnie dwa razy. Inaczej stopa zwrotu wyraźnie się wydłuża i inwestowanie w pompy ciepła staje się po prostu nieopłacalne. najgorzej oceniana jest w UE pod tym kątem Polska, która opodatkowuje energię elektryczną siedmiokrotnie bardziej niż gaz ziemny.

Chociaż rządy nie mają wpływu na cenę rynkową energii, decydują o tym, jakie podatki i opłaty zostaną doliczone do rachunku - przypomina EHPA.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA